Jest wsparcie polityczne NATO dla Turcji, ale nie wojskowe. Nieco ponad
godzinę trwała narada ambasadorów Sojuszu na prośbę władz w Ankarze.
W odpowiedzi na ataki terrorystyczne Turcja prowadzi od kilku dni operacje wymierzone w dżihadystów z tak zwanego Państwa Islamskiego i w kurdyjskich bojowników w Iraku. Szef NATO Jens Stoltenber powtórzył, że wszyscy sojusznicy są solidarni z Turcją w jej walce z terroryzmem. Dodał, że Sojusz będzie uważnie monitorował sytuację w pobliżu swych granic. Powiedział też, że Turcja nie prosiła o pomoc wojskową. Podczas pilnej narady poinformowała natomiast o prowadzonych operacjach i sytuacji na pograniczu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zobacz
|
