W rozmowie z jedną ze stacji telewizyjnych powiedział, że Czechy nie zmienią swojego negatywnego stanowiska w sprawie kwot imigrantów, które miałyby przyjąć poszczególne państwa Wspólnoty. Myślę, że jest to niemożliwe. Nasze stanowisko jest twarde - oświadczył Bohuslav Sobotka.

Komisja Europejska zaproponowała, aby w państwach członkowskich obowiązkowo rozmieścić 160 tysięcy uchodźców. Sprzeciwiają się temu państwa Grupy Wyszehradzkiej, w tym zarówno Czechy, jak i Polska.

Brak miejsc

Władze Monachium biją na alarm. W mieście kończą się miejsca noclegowe dla uchodźców. Tylko wczoraj przyjechało tam blisko 13 tysięcy osób ubiegających się o azyl.
Lokalne władze poprosiły o wsparcie inne niemieckie landy podkreślając, że nie są w stanie zapewnić schronienia przyjeżdżającym uchodźcom. Niektórzy z nich spędzili minioną noc na monachijskim dworcu, bo nie ma już miejsc w ośrodkach, nawet tych prowizorycznych. Na razie podjęto decyzję o budowie nowego obozu namiotowego. Brakuje jednak łóżek polowych. Władze poprosiły mieszkańców o przynoszenie karimat i śpiworów.

Bawarski rząd zbierze się dziś na nadzwyczajnym posiedzeniu, aby szukać wyjścia z kryzysowej sytuacji. Tymczasem do miasta wciąż przybywają nowi uchodźcy z Bliskiego Wschodu korzystający z tak zwanego szlaku bałkańskiego.

>>> Czytaj też: Węgierska odsłona kryzysu migracyjnego. To Budapeszt broni dziś przyszłości UE?