Szefowa katedry ekonomii uniwersytetu w Nowosybirsku Galina Tarasowa ocenia, że za kilka miesięcy za jednego dolara trzeba będzie zapłacić w Rosji 100 rubli. Obecnie przy bardzo niskim kursie za dolara płaci się 69 rubli.

Ekspertka przypomina, że rosyjskie firmy są zadłużone w zagranicznych bankach na co najmniej 600 miliardów dolarów i właśnie w 2016 roku przypada termin spłaty kredytów. Galina Tarasowa dodaje, obecne rezerwy walutowe Rosji to 360 miliardów dolarów, czyli zaledwie połowa tego, co rodzime firmy są winne zachodnim wierzycielom. Według politologa Siergieja Stankiewicza, 2015 rok był dla Rosji trudny, ale kolejny może być jeszcze trudniejszy.

W opinii analityków finansowych, w najbliższych miesiącach straci licencje około 10 proc. banków funkcjonujących w Rosji. Inflacja nadal będzie dwucyfrowa, obecnie sięga 12 procent. Nie ma też szans na wzrost wynagrodzeń i podwyższenie emerytur.

>>> Czytaj też: 20 dolarów za baryłkę ropy? To coraz bardziej realny scenariusz