Szef MSZ powiedział, że publikacja, która od kilku godzin budzi wiele emocji, to kompilacja fragmentów wywiadu i streszczenie fragmentów. Kwestie budzące najwięcej kontrowersji, to skróty dziennikarzy. Cały tekst liczył około 10 stron. Opublikowano fragmenty oraz tekst dziennikarzy będący interpretacją wywiadu.

Minister odniósł się również do wywiadu dla Bilda, w którym padły słowa o rowerzystach i wegetarianach. Jak tłumaczy, nie czuje się zawodowym dyplomatą lecz politykiem, który kieruje dyplomatami i dba o organizację pracy ministerstwa. Minister stwierdził, że on, będąc w centrum debaty politycznej, ma prawo używać języka politycznego, czasem bardziej wyrazistego niż język dyplomatów.

Szef dyplomacji podkreślił, że nie przejmuje się nieprzychylnymi publikacjami w zagranicznej prasie. Podkreślił, że prowadzi politykę po to, aby realizować polskie interesy narodowe, a nie dla przychylnych komentarzy w zagranicznej prasie.

Jak relacjonował Reuters, minister Witold Waszczykowski zadeklarował, że Polska będzie otwarta na kompromis z Wielką Brytanią w sprawie ograniczeń świadczeń dla imigrantów. W zamian Warszawa chce poparcia Londynu dla zwiększenia obecności NATO w Europie Środkowej.

Z kolei w wywiadzie dla Bilda szef MSZ powiedział, że poprzedni rząd realizował lewicową politykę. "Tak jakby świat musiał poruszać się według marksistowskiego wzorca tylko w jednym kierunku ­- nowej mieszaniny kultur i ras, świata złożonego z rowerzystów i wegetarian, którzy używają wyłącznie odnawialnych źródeł energii i zwalczają wszelkie przejawy religii. To nie ma nic wspólnego z tradycyjnymi polskimi wartościami" - stwierdził w tym wywiadzie minister Witold Waszczykowski.

>>> Czytaj też: Konserwatywna rewolucja. "El Pais": Polska kroczy śladami czarnej bestii Europy Wschodniej