Przyjęta pod koniec ubiegłego roku przez parlament nowelizacja ustawy o radiofonii i telewizji skraca kadencje obecnych władz Telewizji Polskiej i Polskiego Radia.

Małgorzata Sadurska mówiła, że prezydentowi zależy na tym, by media publiczne wykonywały swoją misję, a także by były wiarygodne, obiektywne i bezstronne. Szefowa Kancelarii Prezydenta podkreśliła, że Andrzej Duda zapoznał się z głosem wielu organizacji, które w ostatnich dniach kierowały do niego apele w sprawie ustawy medialnej.

Jak podkreśliła szefowa Kancelarii Prezydenta, obecnie media publiczne nie spełniają swojej roli. "Obserwujemy, że bardzo często własna, subiektywna opinia dziennikarza zastępuje obiektywną informację, która powinna docierać do telewidza lub radiosłuchacza" - powiedziała Małgorzata Sadurska.

Jak dodała, podpisanie ustawy przez prezydenta to "danie szansy parlamentowi", by stworzył on odpowiednie przepisy zmierzające do tego, by media publiczne były rzetelne, obiektywne i wiarygodne.
"Mamy nadzieję, że nowo skonstruowane zarządy będą realizowały misję mediów publicznych" - powiedziała Małgorzata Sadurska.

Nowelizacja ustawy medialnej zakłada między innymi, że Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie będzie już miała wpływu na powoływanie członków rad nadzorczych i zarządów publicznych nadawców. Znika zapis, że zmiana statutu spółek medialnych wymaga zgody KRRiT. Do czasu pełnej przemiany mediów publicznych w narodowe, rolę Rady przejmie minister skarbu. To on powoła i odwoła członków zarządów i rad nadzorczych. Tym samym ustawa likwiduje możliwość przeprowadzania konkursów na te stanowiska, znika też zapis o kadencyjności zarządów i rad nadzorczych. Projekt nie ma vacatio legis - ustawa wejdzie w życie następnego dnia po publikacji w Dzienniku Ustaw.

>>> Czytaj też: Wraca widmo koszmaru z 2008 roku. Soros: globalne rynki stanęły w obliczu kryzysu