Poinformował o tym IAR rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie Przemysław Nowak. Chodziło o podsłuchiwanie dziennikarzy, którzy ujawnili tak zwaną aferę taśmową. Rzecznik dodał, że po zapoznaniu się z raportem prokuratura zdecyduje, czy podejmie w tej sprawie czynności.

W lutym ubiegłego roku prokuratura wszczęła postępowanie sprawdzające czy doszło do przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji oraz Służbę Kontrwywiadu Wojskowego poprzez inwigilację bezpośrednią oraz kontrolę operacyjną Szefa CBA, rzecznika CBA, byłego Szefa ABW, byłego Szefa BOR-u oraz byłego Szefa SKW. Postępowanie zostało wdrożone z urzędu na podstawie artykułów prasowych, z których wynikało, że z inicjatywy byłego szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza powołana została specjalna grupa złożona z funkcjonariuszy, której celem miało być ustalenie, czy za nielegalnymi nagraniami w warszawskich restauracjach stoi szef CBA oraz byli szefowie trzech innych służb specjalnych (ABW, SKW oraz BOR).

W tym celu zwróciła się z odpowiednim zapytaniem do wszystkich służb i instytucji, które mogły uczestniczyć w tym procedurze. Jak informuje biuro prasowe Prokuratury Okręgowej w Warszawie, " z odpowiedzi jakie uzyskano, jak również z pozostałego materiału zgromadzonego w toku postępowania sprawdzającego, nie wynikało, aby popełniony został czyn polegający na podejmowaniu przez funkcjonariuszy BSW KGP i SKW czynności operacyjno-rozpoznawczych wobec Szefa CBA i byłych szefów 3 innych służb". W związku z tym w maju ubiegłego roku prokurator wydał decyzję o odmowie wszczęcia śledztwa w tej sprawie.

>>> Czytaj też: Jest decyzja KE ws. Polski. To pierwszy taki przypadek w historii UE