Kolejny krok do dyktatury na Węgrzech? Orban znów zmienia konstytucję

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 stycznia 2016, 11:43
To już szósta zmiana konstytucji, którą premier Węgier chce wprowadzić w trakcie swoich rządów. W ramach walki z terroryzmem, władze mają zyskać szereg nowych uprawnień – w tym prawo do odcięcia internetu i zakazania telewizji.

Jak pisze „Gazeta Wyborcza”, powołując się na węgierskie media, chce wpisać do konstytucji artykuł o „”. Dzięki temu rząd zapewni sobie wiele nowych, kontrowersyjnych uprawnień, o których obywatele nie są informowani.

Oficjalnie, w myśl nowych zapisów w ustawie zasadniczej, w sytuacji zagrożenia terrorystycznego wojsko na będzie wspierane przez policję i inne służby. Taki stan zagrożenia może zostać wprowadzony na okres 60 dni, przy czym będzie mógł być przedłużony przez parlament.

>>> Czytaj też: Rynek mediów po węgiersku. Rząd decyduje, komu dać reklamy

Jednak zmiany w prawie pozwolą też Fideszowi w znacznie większym stopniu inwigilować obywateli. Władze będą miały prawo do kontrolowania przesyłek, listów pocztowych, połączeń telefonicznych i internetu. Będą też mogły wyłączyć sieć telekomunikacyjną, a nawet zakazać używania urządzeń służących do masowej komunikacji, takich jak telewizory czy radio oraz wprowadzać ograniczenia w ich funkcjonowaniu – pisze „Gazeta Wyborcza”.

Nowe przepisy zezwolą też rządowi na przymusowe wysiedlanie ludności z określonych terenów, wprowadzanie reglamentacji zużycia energii oraz kartek na paliwo i chleb. W trakcie zagrożenia terrorystycznego władze będą mogły ogłosić zakaz wjazdu obcokrajowców na teren Węgier, a nawet zakazać swoim obywatelom współpracy i kontaktów z cudzoziemcami oraz zagranicznymi firmami i instytucjami.

Nowe pomysły budzą olbrzymie kontrowersje. Jego przeciwnicy boją się, że Fidesz będzie wykorzystywał nowe uprawnienia także w sytuacjach, które nie uzasadniają wprowadzenia stanu zagrożenia terrorystycznego. W konstytucji jest już bowiem zapis o możliwości ogłoszenia stanu wyjątkowego, który można wykorzystać w momencie pojawienia się ryzyka ataków terrorystycznych.

Czytaj więcej w „Gazecie Wyborczej”

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj