Inni członkowi OPEC powinni zmniejszyć produkcję ropy, aby zrobić miejsce na eksport surowca z Iranu – powiedział Mohammad Bagher Nobakht, jeden z najwyższych rangą urzędników finansowych w Iranie, cytowany przez CNN Money.

"Iran postanowił odzyskać swój udział w produkcji OPEC za wszelką cenę" Nobakht powiedział w wywiadzie. Pozostałe kraje powinny pozwolić Iranowi na udział w rynku – dodał wysoki urzędnik.

75 proc. załamanie cen ropy naftowej w ciągu ostatnich 18 miesięcy, zostało wywołane przez zażarte walki o udział w rynku prowadzone przez OPEC, na czele z Arabią Saudyjską, wobec takich producentów jak USA i Rosja.

Przychody państw naftowych spadły, niektóre kraje wpadły w recesję, tysiące ludzi tracą pracę, inwestycje warte setki miliardy dolarów są opóźniane, bądź rezygnuje się z nich.

Niektórzy członkowie OPEC już mają dość. Chcą omówić sposoby na uzyskanie wyższych cen za surowiec, ale weto stawia Arabia Saudyjska.

Nobakht, bliski doradca prezydenta Iranu Hasana Rouhaniego, twierdzi że Iran jest niezadowolony z obecnej polityki kartelu i będzie próbował uzyskać zgodę na zmiany.

"Wierzymy, że OPEC powinien zmniejszyć dostaw ropy na rynek, ponieważ potrzebujemy równowagi pomiędzy podażą a popytem – dodaje.

Iran planuje zwiększyć eksport ropy do około miliona baryłek dziennie w ciągu roku.

Kraj ten jest w lepszej sytuacji niż wielu innych eksporterów. Po pierwsze dlatego, że ma niższe koszty wydobycia 1 baryłki ropy, które wynoszą 13 dolarów, a jej rynkowa cena to około 30 dolarów, ale także dlatego, że jego uzależnienie od ropy naftowej spadło w ostatnich latach. Nie mogąc eksportować surowca, gospodarka Iranu musiał przestawić się na inne tory. Udział dochodów ze sprzedaży ropy w budżecie Iranu wynosi 25 proc. Dla porównania w Arabii Saudyjskiej 75 proc.

Plany rozwoju Iranu zakładają, że w ciągu 5 lat dochody z eksportu ropy naftowej będę posłużą do rozbudowy i unowocześnienie przestarzałej infrastruktury naftowej. Wieloletnie sankcje zahamowały możliwości importu nowych urządzeń. W tej dziedzinie kraj jest zapóźniony i wymaga wielu inwestycji.

>>>Czytaj więcej: Kraj ucieka spod pręgierza. Nowy lider wzrostu gospodarczego?

Rouhani odwiedza Europę w tym tygodniu i ma zamiar podpisać umowy z firmami. Iran szuka zagranicznych inwestycji o wartości 300 mld dolarów, aby wygenerować wzrost gospodarczy 8 proc.

Łatwo możemy stworzyć od 900 tys. do miliona nowych miejsc pracy, zwłaszcza dla młodych i wykształconych osób. To jest realistyczna prognoza – uważa Nobakht.

Z oczywistych względów Iran stawia bardziej na firmy z Europy niż z USA, ale nie będzie stawiał przeszkód dla amerykańskich inwestycji w kraju – twierdzi wysoki urzędnik.
Oczywiście będzie weryfikacja, ale rozróżniamy firmy od polityki rządu amerykańskiego – podkreślił.