Pomysł wychodzi od szwajcarskich intelektualistów. Rząd federalny zadecydował, że referendum w tej sprawie odbędzie się 5 czerwca tego roku - pisze za "The Local" "Puls Biznesu".

Szwajcaria jest pierwszym krajem na świecie, który podda pod głosowanie możliwość wprowadzenia powszechnego gwarantowanego dochodu. Inicjatywa spotkała się ze sprzeciwem krajowych polityków, zarówno lewicy, jak również prawicy.

Roczny koszt wprowadzenia programu zamknąłby się według szacunków w kwocie 208 mld franków szwajcarskich. Około 153 mld CHF pochodziłoby z podatków, a pozostałe 55 mld CHF miałoby zostać przeniesionych z wydatków na ubezpieczenia społeczne.

Projekt przewiduje także wprowadzenie dochodu na każde dziecko w wysokości 625 franków.

Dochód podstawowy jest to taka forma wsparcia, która gwarantuje wypłatę pewnej kwoty bezwarunkowo i indywidualnie wszystkim obywatelom. Nie wymaga też w przeciwieństwie do modelu ubezpieczeń społecznych żadnego „wkładu własnego”. W ramach dochodu podstawowego każda osoba miałaby otrzymywać identyczną kwotę bez względu na płeć, wiek, stanowisko pracy, stan cywilny, sytuację rodzinną itp.

Istnieją różne koncepcje, na przykład możliwości zwiększenia tej kwoty w przypadku niepełnosprawności lub zmniejszenia, w przypadku dzieci. Podstawowe wynagrodzenie miałoby być wypłacane jednostkom, jednak Sam Brittan i Steven Webb wysunęli kontrpropozycję, rodzinnego dochodu obywatelskiego, wypłacanego podstawowej grupie społecznej.

Jak wysoki miałby być dochód podstawowy? Podstawowy próg, będący częścią jego definicji, powinien być ustalony w danym kraju na poziomie umożliwiającym pokrycie podstawowych kosztów życia. Wiele zależy oczywiście od definicji „ubóstwa” i „podstawowych kosztów życia”, w celu uściślenia konieczne byłoby więc upolitycznienie problemu i nadanie mu prawnej rangi.