To nieprzyjazny gest - tak inicjatywę Austrii skomentował rząd w Atenach. Podkreślił, że decyzje w sprawie kryzysu migracyjnego powinny być podejmowane wspólnie i nie wolno izolować żadnego kraju, zwłaszcza tego najbardziej dotkniętego kryzysem. W podobnym tonie wypowiedziała się Komisja Europejska, która ponowiła apel o współpracę wszystkich państw w regionie. "Jesteśmy zaniepokojeni, że niektóre kraje podejmują działania wychodzące poza uzgodnienia dotyczące współpracy na tak zwanym szlaku bałkańskim. Chcielibyśmy, aby te państwa działały razem, a nie przeciwko sobie" - powiedziała rzeczniczka Komisji Natasha Bertaud. Austria odrzuciła krytykę i odpowiedziała, że grupa wybranych krajów ma prawo się spotykać i omawiać problemy.

Narada w Wiedniu odbywa się w przeddzień spotkania w Brukseli unijnych ministrów spraw wewnętrznych, którego głównym tematem będzie kryzys migracyjny. W spotkaniu w austriackiej stolicy wezmą udział przedstawiciele Albanii, Bośni i Hercegowiny, Bułgarii, Chorwacji, Kosowa, Macedonii, Czarnogóry, Serbii, oraz Słowenii. 

Minister spraw zagranicznych Grecji Nikos Kotzias stwierdził, że postawa Wiednia narusza traktat UE i międzynarodowe prawa uchodźców. A kierunek polityki państw, które wezmą udział w jutrzejszym spotkaniu nie jest zgodny z decyzjami europejskich liderów i jest sprzeczny z zasadami demokracji.

>>> Czytaj też: Odejście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej może rozpocząć podobną debatę również w Czechach