Według AFP część migrantów z południowej części obozowiska przeniosła się na północ "dżungli", która pozostaje największym slumsem Francji.

Przedstawiciel organizacji Lekarze Bez Granic (MSF) Olivier Marteau powiedział, że pojawienie się na północy obozowiska grupy liczącej 2-3 tys. osób nie wywołało żadnych konfliktów dzięki załagodzeniu w ostatnich miesiącach sporów między małymi wspólnotami, które utworzyły się w Calais.

Likwidację południowej części "dżungli" rozpoczęto w ostatnich dniach lutego, a operację początkowo nadzorowały znaczne siły policji i oddziały prewencji.

Nakaz ewakuacji, wydany przez prefekturę, został początkowo oprotestowany przez uchodźców i stowarzyszenia dobroczynne, ale sąd utrzymał decyzję lokalnych władz w mocy.

Według władz francuskich w prowizorycznym obozowisku w Calais mieszkało co najmniej 3,7 tys. migrantów; pomagające im stowarzyszenia oceniały, że było ich więcej.

Uchodźcy pochodzący m.in. z Syrii, Afganistanu i Sudanu chcą dotrzeć do Anglii. W tym celu podejmują próby przedostania się do ciężarówek jeżdżących do Wielkiej Brytanii przez tunel pod kanałem La Manche.

>>> Czytaj też: Mobius: Rynki wschodzące znajdują się w punkcie zwrotnym