"Każdy z nas płaci miesięcznie na utrzymanie więźnia 3 150 zł., te koszty ciągle wzrastają, jednocześnie ok 70% więźniów nie pracuje [...] W związku z powyższym zdecydowaliśmy się na wprowadzenie pilotażowego programu pracy więźniów" – powiedział Jaki podczas konferencji prasowej.

"Program pracy więźniów składać się będzie z trzech filarów. W pierwszym filarze zakładane jest zrealizowanie w latach 2016-2023 programu budowy 40 hal przemysłowych przy zakładach karnych, w których będą mogli pracować więźniowie. Środki będą pochodzić z Funduszu Aktywizacji Zawodowej Skazanych oraz Rozwoju Przywięziennych Zakładów Pracy. Środki na ten Fundusz pochodzą z potrąceń z wynagrodzeń więźniów, zatem program nie będzie finansowany z pieniędzy podatników" - podał także resort na swojej stronie. 

Drugi filar polega na rozszerzeniu zakresu możliwości nieodpłatnej pracy więźniów na rzecz samorządów. Obecnie więźniowie mogą wykonywać na rzecz samorządów jedynie prace porządkowe. Wprowadzenie nowej regulacji pozwoli samorządom na uzyskanie wsparcia więźniów przy wykonywaniu wszelkich zadań samorządu, o ile będą je wykonywały podmioty wskazane w odpowiednim przepisie, wyjaśnia ministerstwo. 

"Ostatni filar dotyczy wprowadzenia większych ulg dla przedsiębiorców, którzy zatrudniają więźniów. Ulga ta obecnie funkcjonuje jako dotacja dla przedsiębiorcy i finansowana jest ze środków Funduszu Aktywizacji Zawodowej Skazanych oraz Rozwoju Przywięziennych Zakładów Pracy. Zwiększenie kwot potrąceń z wynagrodzeń więźniów na ten fundusz sprawi, że większa liczba przedsiębiorców będzie zainteresowana współpracą z zakładami karnymi celem zatrudnienia więźniów w 40 halach wybudowanych w ramach programu" - czytamy także.

>>> Czytaj też: Niezwykły projekt PGNiG: "Leśne Gospodarstwa Węglowe" będą wchłaniać CO2