W czwartkowym okresowym raporcie poświęconym Wielkiej Brytanii MFW przywołuje przeprowadzone przez siebie 2 symulacje wpływu Brexitu na gospodarkę Wielkiej Brytanii.

"W obu scenariuszach wpływ (Brexitu - PAP) na poziom produkcji i zatrudnienia może być znacząco negatywny z powodu podwyższonej niepewności. Im dłużej ta niepewność będzie trwać i im mniej korzystne będą wyniki negocjacji handlowych dla UK, tym większe będą koszty (gospodarcze - PAP) w krótkim i średnim terminie" - napisano.

W scenariuszu „ograniczonego wpływu” wzrost PKB w 2017 r. zwolni do +1,4 proc. rdr., a w 2019 r. PKB będzie o 1,5 proc. niższy niż gdyby Wielka Brytania pozostała w UE. W scenariuszu pesymistycznym w 2017 r. wzrost PKB będzie ujemny, -0,8 proc., a w 2019 r. PKB UK będzie o 5,6 proc. mniejszy niż gdyby do Brexitu nie doszło.

Z wyliczeń MFW wynika, że brytyjska waluta ulegnie deprecjacji o 5 proc. lub nawet o 15 proc., w zależności od scenariusza.

W krótkim i średnim terminie w przypadku Brexitu należy się spodziewać wzrostu inflacji do 2,6 proc. i 2,8 proc. odpowiednio w 2017 r. i 2018 r. lub do 4 proc. i 3,2 proc. w pesymistycznym scenariuszu.

Relatywnie mniejszy wpływ, zdaniem MFW, Brexit miałby na bezrobocie wśród Brytyjczyków. Stopa bezrobocia w 2019 r. wyniosłaby 5,5 proc. w scenariuszu „ograniczonym”, a w najgorszym wypadku wzrosłaby do 6,5 proc. MFW wskazuje, że mniejszy wpływ Brexitu na rynek pracy wynika z jego „relatywnej elastyczności”, choć elastyczność w tym przypadku oznacza, w opinii MFW, że firmy będą zmniejszać koszty zatrudnienia, co wpłynie na poziom płac i ilość godzin pracy.

Zdaniem MFW Wielka Brytania może być zmuszona do renegocjacji relacji handlowych, które są obecnie regulowane z poziomu unijnego, z 60 państwami spoza UE.

„Te negocjacje mogą ciągnąć się latami i wywołają okres podwyższonej niepewności i awersji do ryzyka, co w konsekwencji zniechęci do konsumpcji i decyzji inwestycyjnych i wzburzy rynki finansowe" - napisano.

"W długim terminie, większość przewidywań jest zgodna, że UK będzie w gorszej sytuacji gospodarczej po wyjściu z UE, gdyż wyższe bariery w handlu i przepływach finansowych doprowadzą do zmniejszenia poziomu produkcji i dochodów" - dodano.

MFW uważa, że po Brexicie można spodziewać się „rozlania się” (spillover) jego efektów na inne kraje.

„Negatywne efekty będą koncentrować się wokół Unii Europejskiej. Produkcja globalna w krajach UE spadnie o 0,2-0,5 proc., a poza UE spadnie o 0,0-0,2 proc., w porównaniu do sytuacji pozostania Wielkiej Brytanii w UE" - napisano.

Najbardziej dotknięte skutkami Brexitu mogą zostać Irlandia, Holandia i Belgia. Polska straci w najgorszym wypadku ok. 0,2 proc. PKB.

>>> Coraz bliżej do referendum ws. Brexitu. Sprawdź, co cię czeka. Pobierz darmowy raport Forsal

DWA SONDAŻE Z PRZEWAGĄ BREXITU

Dwa czwartkowe sondaże wskazują na przewagę zwolenników Brexitu.

Sondaż pracowni Survation, przeprowadzony na zlecenie IG Group, wskazuje, że 52 proc. Brytyjczyków, wyłączając niezdecydowanych, popiera Brexit, a 48 proc. jest przeciw. Biorąc pod uwagę niezdecydowanych, 45 proc. mieszkańców Wielkiej Brytanii jest za Brexitem, 42 proc. przeciw, a 13 proc. nie podjęło jeszcze decyzji. W poprzednim badaniu, w maju, za pozostaniem w Unii opowiadało się 44 proc. Brytyjczyków, przeciw było 38 proc., a niezdecydowanych 18 proc.

W sondażu Ipsos-Mori, sporządzonym na zlecenie Evening Standard, odsetek Brytyjczyków popierających wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, deklarujących uczestnictwo w głosowaniu lub niezdecydowanych ale skłonnych udzielić odpowiedzi, wzrósł do 53 proc. z 43 proc. w maju. Zwolennicy Brexitu mają 6 pkt. proc. przewagi nad przeciwnikami. 20 proc. ankietowanych stwierdziło, że jeszcze może zmienić zdanie.

Jest to pierwsza przewaga zwolenników Brexitu w tego typu sondażu Ipsos-Mori (comiesięczny sondaż telefoniczny) od stycznia 2013 r., kiedy David Cameron zapowiedział przeprowadzenie referendum.

Wśród najważniejszych kwestii wpływających na preferencje w trakcie głosowania Brytyjczycy w sondażu Ipsos-Mori wskazali liczbę imigrantów przybywających do Wielkiej Brytanii, podczas gdy jeszcze w maju najwięcej odpowiedzi wskazywało na wpływ Brexitu na gospodarkę UK. W badaniu Survation obie kategorie były równie istotne dla ankietowanych.

Sondaż Ipsos-Mori przeprowadzono telefonicznie w dniach 11-14 czerwca na próbie 1.257 dorosłych osób. Sondaż Survation również odbył się telefonicznie. Badanie przeprowadzono 15 czerwca na próbie 1.104 dorosłych Anglików.

Tusk: trudno być optymistą, patrząc na sondaże

Trudno być optymistą w obliczu sondaży przed przyszłotygodniowym referendum na temat przyszłości Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej - oświadczył w czwartek przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk. Większość badań daje przewagę zwolennikom Brexitu.

"Wiem, że jest nam bardzo trudno zachować optymizm, znamy ostatnie sondaże. Ale wciąż jest pół na pół, wszystko jest możliwe" - powiedział Tusk na konferencji prasowej w Helsinkach.

"Nie mam wątpliwości, że bezpośrednie rezultaty potencjalnego Brexitu będą naprawdę niebezpieczne dla Wielkiej Brytanii i reszty Europy - powiedział Tusk. - Polityczne i geopolityczne konsekwencje są całkowicie nie do przewidzenia. Dziś potrzeba nam wzmocnienia naszej zachodniej wspólnoty".

BANK ANGLII: STOPY BEZ ZMIAN, BREXIT RYZYKIEM

Na czwartkowym posiedzeniu Bank Anglii pozostawił bez zmian główne stopy procentowe oraz podtrzymał cel skupu aktywów.

W oświadczeniu po posiedzeniu napisano, że „w obliczu większej niepewności co do warunków prowadzenia handlu przez UK funt prawdopodobnie ulegnie dalszej deprecjacji, być może gwałtownej”.

„Kombinacja wpływu (referendum – PAP) na podaż, popyt i kurs wymiany może prowadzić do poważnie niższej ścieżki wzrostu gospodarczego i znacząco wyższej ścieżki inflacji” niż w majowych prognozach banku – dodano.

BANKI CENTRALNE W „ŚCISŁYM KONTAKCIE” PRZED BREXITEM

Bank Japonii jest w „ścisłym kontakcie” z Bankiem Anglii i innymi bankami centralnymi w związku z referendum w Wielkiej Brytanii – powiedział na konferencji prasowej Haruhiko Kuroda, przewodniczący Banku Japonii.

„Nie będę komentować czy planujemy nadzwyczajne posiedzenie po głosowaniu” – dodał.

SZWAJCARSKI BANK CENTRALNY BĘDZIE BRONIĆ KURSU FRANKA

Thomas Jordan, przewodniczący Narodowego Banku Szwajcarii (SNB) powiedział, że SNB przeciwstawi się wzrostowi wartości franka, po decyzji Brytyjczyków o ewentualnym Brexicie. Jego zdaniem szwajcarska waluta jest przewartościowana.

"Patrząc na ostatnie zawirowania na rynku, jest bardzo prawdopodobne, że SNB stanie się bardziej agresywny w zakresie interwencji” – powiedział.

Zdaniem Jordana Brexit nie jest scenariuszem bazowym dla banku.

„To wydarzenie jest możliwe, a prawdopodobieństwo jego wystąpienia wzrosło w przeciągu ostatnich dni, ale nasz scenariusz bazowy nie uwzględnia Brexitu” – oświadczył.

Jordan uważa, że Brexit niesie ze sobą wiele niewiadomych dla gospodarki szwajcarskiej.

„Brexit kompletnie zmieni sytuację, musielibyśmy przekalkulować nasze prognozy dotyczące inflacji i wzrostu PKB” – powiedział.

Szwajcarski Bank Centralny (SNB) pozostawił w czwartek stopy procentowe bez zmian na poziomie minus 0,75 proc.

Frank umocnił się od początku czerwca o 2 proc.

EBC ZAPEWNI PŁYNNOŚĆ W WYPADKU BREXITU

Jeżeli Wielka Brytania zagłosuje za opuszczeniem UE, to Europejski Bank Centralny jest gotowy zapewnić uczestnikom rynku zastrzyk płynności – zapowiedział Ewald Nowotny, członek Rady Prezesów EBC i szef banku centralnego Austrii.

„Bank centralny ma obowiązek być przygotowanym na każdą ewentualność. Na rynku mogą wystąpić zakłócenia w krótkim terminie” – powiedział.

„W razie potrzeby zapewnimy, że ani angielskie, ani europejskie banki nie będą miały niedoborów płynności. Na poziomie EBC zapewniliśmy podaż płynności” – powiedział.

W PRZYPADKU BREXITU BRYTYJCZYCY BĘDĄ MNIEJ PODRÓŻOWAĆ

Jeżeli doszłoby do Brexitu, słabszy funt może zmniejszyć skłonność Brytyjczyków do podróżowania – powiedział w Sankt Petersburgu Klaus Mangold, prezes firmy turystycznej TUI. Stwierdził też, że „ma wielką nadzieję”, iż Brytyjczycy zagłosują za pozostaniem w UE.

NIEMCY I FRANCJA OSTRZEGAJĄ PRZED BREXITEM

Szefowie dyplomacji Niemiec i Francji przestrzegli w środę przed wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Zdaniem Berlina może to grozić nawet dezintegracją UE.

BREXIT BRANY POD UWAGĘ PRZEZ FED

Brexit był dyskutowany podczas posiedzenia Fed i był czynnikiem branym pod uwagę w decyzji dotyczącej stóp procentowych - powiedziała na środowej konferencji prasowej Janet Yellen, Przewodnicząca Amerykańskiej Rezerwy Federalnej.

DZIEŃ PO BREXICIE FUNT MOŻE STRACIĆ 8,6 PROC. DO DOLARA

Jeżeli Brytyjczycy zdecydują o opuszczeniu Unii Europejskiej, to do popołudnia w dzień po referendum, 24 czerwca, kurs GBP/USD może stracić 8,6 proc. – wynika z wewnętrznego sondażu HSBC.

Zdaniem HSBC, euro może osłabić się do dolara o 3,4 proc. w piątek po referendum i pogłębi stratę do 5,2 proc. w następnym miesiącu.

Natomiast w przypadku pozostania UK w UE bank prognozuje, że euro umocni się do dolara o 1,2 proc. w przeciągu 24 godzin, by w ciągu miesiąca utrzymać aprecjację o 0,7 proc.

OBECNI ORAZ BYLI PREZESI UNILEVER NIE CHCĄ BREXITU

„Unilever zostanie negatywnie dotknięty w przypadku wyjścia Wielkiej Brytanii z UE” – napisał w czwartek w liście do pracowników Paul Polman, CEO firmy. Pod listem podpisali się również jego dwaj poprzednicy i były szef rady nadzorczej.

BUKMACHERZY OBSTAWIAJĄ BREMAIN

Implikowane prawdopodobieństwo zwycięstwa zwolenników wyjścia z UE w brytyjskim referendum spadło w czwartek ok. godz. 17 do 41 proc. z 44 proc. kilka godzin wcześniej – wynika z obliczeń PAP na podstawie średniej z kursów bukmacherskich publikowanych portalu oddschecker. com .

***

Referendum w sprawie dalszego członkostwa Wielkiej Brytanii w UE odbędzie się 23 czerwca.