statystyki

Efekt programu 500+? Wielu rodzicom przestanie się opłacać praca

7 września 2016, 12:55 | Aktualizacja: 07.09.2016, 12:57
Źródło:PAP
Rodzina

Rodzinaźródło: ShutterStock

Wypłaty z programu Rodzina 500+ mogą w okresie kilku lat ograniczyć zatrudnienie rodziców o ponad 200 tys. osób, głównie wśród kobiet - wynika z raportu Centrum Analiz Ekonomicznych CenEA. Efekt może być najbardziej widoczny na rynkach pracy małych miast i na wsi.

Reklama

Reklama

Zgodnie z komunikatem CenEA na programie Rodzina 500+ skorzysta około 2,7 miliona rodzin z dziećmi w wieku do 17 lat, czyli około dwie trzecie polskich rodzin z dziećmi w tym wieku. Według instytutu program podniesie całkowitą wartość finansowego wsparcia rodzin z dziećmi o około 140 proc. i znacząco poprawi sytuację materialną rodzin z dziećmi; przyczyni się do ograniczenia ubóstwa i nierówności dochodowych w tej grupie społeczeństwa.

"Jednocześnie jednak, wysoka wartość świadczeń, ich uniwersalny charakter w przypadku drugiego i kolejnych dzieci oraz warunkowanie wypłat na pierwsze dziecko wysokością dochodu rodziny z punktu widzenia rodziców istotnie zmieniają finansową atrakcyjność zatrudnienia względem pozostania poza rynkiem pracy" - zastrzeżono.

"Wyniki analiz opartych na opracowanym w CenEA modelu podaży pracy wzorowanym na podejściu szeroko stosowanym w badaniach międzynarodowych sugerują, że efektem wprowadzenia świadczenia wychowawczego w dłuższym okresie będzie ograniczenie aktywności zawodowej wśród rodziców o około 235 tys. osób" - dodano.

Według analityków CenEA z pracy zrezygnuje około 25 tys. rodziców samotnie wychowujących dzieci i ponad 200 tys. osób pozostających w związkach małżeńskich – w dużej mierze tych, w których obecnie pracuje oboje rodziców. Na rezygnację z zatrudnienia decydować się będą głównie kobiety, osoby z niższym lub średnim wykształceniem oraz osoby mieszkające w miastach do 100 tys. mieszkańców i na wsi.

"Program zniechęci do aktywności zawodowej zarówno rodziców w rodzinach 3+, jak i tych z jednym i dwójką dzieci" - oceniono.

W raporcie zaznaczono, że negatywny efekt programu na zatrudnienie może być ograniczony dzięki dynamicznemu w ostatnich miesiącach rozwojowi rynku pracy i szybko rosnącym wynagrodzeniom, w szczególności podnoszonej regularnie wartości płacy minimalnej. Podkreślono jednak, że doświadczenia międzynarodowe pokazują, iż wsparcie finansowe niepowiązane z wymogiem aktywności zawodowej, choć spełnia swą rolę w ograniczaniu ubóstwa, zawsze niesie za sobą konsekwencje w postaci redukcji zatrudnienia.

"Skala spodziewanych efektów reformy 500+ sugeruje istotny wpływ programu na polski rynek pracy i powiązany z tym potencjalny wzrost kosztów programu w wyniku spadku dochodów podatkowych i składek obecnie pracujących rodziców" - napisano. Ponadto, rezygnacja z pracy osób w wieku produkcyjnym przełoży się na niższe prawdopodobieństwo zatrudnienia ich w przyszłości, a w dłuższym okresie będzie miała też konsekwencje dla wysokości ich przyszłych emerytur.

"Jeśli celem rządu jest wspieranie finansowej niezależności rodzin z dziećmi i ich długookresowa stabilność finansowa, to znacząca część wsparcia powinna być powiązana z zatrudnieniem rodziców, by zachęcać ich do aktywności zawodowej" – ocenił cytowany w komunikacie dyrektor CenEA dr hab. Michał Myck.

"Program 500+ w sposób bezpośredni znacząco poprawia sytuację materialną rodzin z dziećmi. Jednak jak pokazuje coraz więcej badań międzynarodowych, realizacja głównego deklarowanego przez rząd celu, czyli długookresowego wzrostu w poziomie dzietności, wymaga tego, by finansowa pomoc rodzicom szła w parze z ich zaangażowaniem na rynku pracy i stabilnością zawodową. Obecna struktura pomocy finansowej rodzinom nie uwzględnia tych aspektów w wystarczający sposób" - podsumował.

Zgodnie z przyjętym wstępnie przez rząd projektem budżetu na 2017 r. na realizację programu Rodzina 500+ przewidziano wydatki w kwocie ok. 23 mld zł.

W komunikacie CenEA wyjaśniono, że symulacje wpływu reformy Rodzina 500+ na podaż pracy w Polsce zostały przeprowadzone na zlecenie Narodowego Banku Polskiego. Wskazano, że analiza przedstawiona jest częścią mikrosymulacyjnego programu badawczego Fundacji Centrum Analiz Ekonomicznych (CenEA). Dane wykorzystane w analizach pochodzą z Badania Budżetów Gospodarstw Domowych (2011-2013) i zostały udostępnione przez Główny Urząd Statystyczny (GUS).

CenEA podkreśla, że jest niezależną, apolityczną jednostką naukowo-badawczą skupiającą się na analizie konsekwencji polityki społeczno-gospodarczej, ze szczególnym uwzględnieniem Polski.

>>> Czytaj też: Zdesperowane firmy zatrudniają prawie każdego. Spada czas poszukiwania pracy [INFOGRAFIKA]

Reklama

Reklama

  • Piotr34(2016-09-07 14:14) Odpowiedz 185

    To tylko swiadczy o tym jak slabo praca jest oplacana w Polsce.Teraz przynajmniej ma kto dzieci wychowywac-bie neda sie po ulicah petac i nie wyrosna w zwiazku z tym na przyglupie lemingi.

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • MARIAN(2016-09-07 15:54) Odpowiedz 152

    a ja sie pytam CO TO ZA PRACA z ktorej OPLACA SIE REZYGNOWAC dla zasilku 500 zeta CO TO ZA PRACA? tak w ogole to SKANDALEM jest taki KLIN PODATKOWY OD NAJNIZSZYCH WYNAGRODZEN ludzom MALO ZARABIAJACYM BARDZIEJ BY SIE OPLACALO gdyby MNIEJ ODDAWALI Z ICH SMIESZNIE NISKICH WYNAGRODZEN TRZEBA WPROWADZIC INNA PROGRESJE PODATKOWA bo PRZEZ OSTATNIE 10 lat to OBNIZYLI PODATKI ALE TYLKO NAJLEPIEJ ZARABIAJACYM to SKANDAL

  • klakier(2016-09-07 15:05) Odpowiedz 123

    Wioska pod Gliwicami, do miasta dziennie do pracy dojeżdża ok 40 000 ludzi, sporo tylko PKS to wydatek 190 zł, i teraz do pracy także trzeba dojechać komunikacją miejską, bo PKS staje tylko w centrum miasta - bilet m-c miejski to minimum 110 zł / razem komunikacja to 300 zł Dojazd, stanie na przystankach to minimum 2 godziny, w pracy to ok 8 godzin / na dzień zmarnowane 10 godzin a wynagrodzenie to ile 1300 zł / to teraz policzmy - netto 1300 - 300 za dojazd, zostaje 1000 / tydzień ma 4,5 tygodnia x 5 dni razy 10 godzin, daje 225 godzin i teraz od tego 1000 odejmijmy 500 plus na pierwsze dziecko, daje 500 zł / podzielmy przez 225 godzin zmarnowane na pracę wychodzi, na GODZINĘ 2,22 PLN a zużycie ubrań, większe zapotrzebowanie energetyczne to też trzeba odjąć więc nie dziwota, że wiele kobiet zrezygnuje z pracy, i to pracy w mieście gdzie dochód z podatków na mieszkańca jest na drugim miejscu zaraz po Warszawie, bo po co pracować w fabrykach na strefie ekonomicznej, za 2,22 PLN na godzinę?

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Czytelnik(2016-09-07 15:05) Odpowiedz 102

    Niepodpisany artykuł z PAP. Droga Redakcjo Forsal proszę nie przedrukowywać czyjejś propagandy. Histeria odnośnie 500+ jest po prostu nieznośna a powtarzanie w kółko tych samych argumentów tylko szkodzi portalowi. 500+ ma zadanie powstrzymanie procesu starzenia się społeczeństwa, aby dowiedzieć się czy działa czy nie należy poczekać a nie siać ferment w społeczeństwie. Poproszę o własne przemyślenia na jakiś temat a nie biernie kopiować z PAP

  • ert(2016-09-07 13:50) Odpowiedz 92

    Elektorat dziękuje Pisowi

  • ToSąFakty(2016-09-07 15:59) Odpowiedz 81

    Śmierdzi propagandą....

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Pracujacy(2016-09-07 13:50) Odpowiedz 61

    Problem można rozwiazać nastepujaco: 1. Wprowadzić kontygenty na pracowników z poza UE na 200 tys rocznie z pracą max na 1/2 roku. 2. Zlikwidować dotychczasowe pozwolenia na pracę z zagranicy. 3. Wprowadzić program dla polaków zamieszkałych zagranicą w celu ściągnięcia ich do kraju ( przede wszystkim wschód Europy, Rosja, Kazachstan,Ukraina itd) 4. Wytłumaczyć pracodawcom że pierwszy pracownik powinien być zatrudniany za min 2500 brutto, a po okresie próbnym za min 3000 brutto, od tego poziomu nasępuje dalsze szkolenie pracowników i awans finansowy tak aby pracownik który ma przepracowane min 10 lat zarabiał 4500 brutto.

    Pokaż odpowiedzi (3)
  • Kraj 3go świata?(2016-09-08 16:22) Odpowiedz 30

    Czyli dla 5cio osobowej rodziny ~200EUR to cyt. "znaczące poprawia sytuację materialną rodzin...". Jak my wypadamy na tle Europy? Jak kraj 3go świata, gdzie ludzie traktowani są gorzej niż niewolnicy!

  • Gość(2016-09-07 17:54) Odpowiedz 11

    Jeżeli jedni przestaną pracować, to pracę znajdą inni i nie trzeba im będzie płacić bezrobocia.

  • Autor: Autor:(2016-09-07 21:53) Odpowiedz 10

    Pitolicie niepodpisany redaktorze tekstu i próbujecie dezawuować ten z natury dobry program.

  • menik(2016-09-09 11:42) Odpowiedz 00

    To zatrudniłem si w media expert, bo warunki nie sa takie złe, ale zarobki nie starczają mi na utrzymanie całej rodziny i powiem szczerze że 500+ ratuje nam tyłek.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze