Stopa bezrobocia zarejestrowanego na koniec października 2016 r. wyniosła 8,2 proc., czyli spadła o 0,1 pkt proc. wobec danych za wrzesień, podał Główny Urząd Statystyczny (GUS). W październiku 2015 r. stopa ta wyniosła 9,6 proc.

Liczba zarejestrowanych bezrobotnych w końcu października br. wyniosła 1 308 tys. wobec 1 324,1 tys. miesiąc wcześniej i w porównaniu do 1 516,9 tys. przed rokiem. 

Według analityków ankietowanych przez ISBnews, stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 8,2 proc. na koniec października 2016 r.

"Sytuacja na rynku pracy jest coraz lepsza i nic nie wskazuje na to, by koniec prac sezonowych miał spowodować wzrost bezrobocia" - mówi minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska, cytowana w komunikacie resortu.

Na początku miesiąca Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS) szacowało, powołując się na dane z urzędów pracy, że stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 8,2 proc. w październiku, czyli spadła o 0,1 pkt proc. wobec poprzedniego miesiąca i o 1,4 pkt proc. w ujęciu rocznym.

>>> Czytaj też: Bezrobocie w Polsce leci w dół. Pracodawcy skarżą się, że brakuje rąk do pracy

W projekcie przyszłorocznego budżetu rząd przewiduje, że stopa bezrobocia rejestrowanego na koniec 2016 r. wyniesie 8,9 proc., by z końcem 2017 r. obniżyć się do 8 proc. (wobec 9,8 proc. na koniec 2015 r.).

Liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych wyniosła w październiku br. 185,8 tys. wobec 202,2 tys. miesiąc wcześniej, podał Główny Urząd Statystyczny (GUS).

W październiku 2015 r. liczba nowych bezrobotnych wyniosła 211,4 tys. osób.

Poznań mistrzem Polski

Jak wynika z danych GUS, Stopa bezrobocia rejestrowanego w województwach kształtowała się w granicach od 5,0 proc. w wielkopolskim do 13,7 proc. w warmińsko-mazurskim. W porównaniu z wrześniem wskaźnik ten spadł w większości województw (w granicach 0,2 p.proc. – 0,1 p.proc.), z wyjątkiem lubelskiego, lubuskiego, warmińsko-mazurskiego i zachodniopomorskiego - tutaj pozostał na tym samym poziomie.

W porównaniu z październikiem ubiegłego roku stopa bezrobocia rejestrowanego zmniejszyła się we wszystkich województwach. W największym stopniu obniżyła się w województwach zachodniopomorskim (o 2,2 p.proc.) i warmińsko-mazurskim (o 2,1 p.proc.), a w najmniejszym – w województwie opolskim (o 0,9 p.proc.).

Liderem w rankingu miast z najniższym bezrobociem w Polsce wciąż pozostaje Poznań. Stopa bezrobocia wynosi tu zaledwie 2,1 proc. Dla porównania w Warszawie i Wrocławiu bezrobocie wynosi 2,9 proc. Bardzo niskie wskaźniki notuje się też w powiecie kępińskim (2,3 proc.), w którym kwitnie przemysł stolarsko-meblowy. Po drugiej stronie zestawienia znajdują się powiaty: kętrzyński (23 proc.), braniewski (24,4 proc.) i szydłowiecki (27,3 proc.).

>>> Czytaj też: Miasto z najniższym bezrobociem w Polsce. Jak Poznań zrównoważył rynek pracy?

Mamy rynek pracownika

Spadek bezrobocia w Polsce do 8,2 proc. w październiku świadczy o tym, że nadal mamy do czynienia z rynkiem pracownika - mówi Piotr Koryś, ekspert gospodarczy Instytutu Sobieskiego.

Zdaniem Piotra Korysia rynek pracy wciąż "jest rynkiem pracy pracownika, a nie pracodawcy, co jest dosyć komfortowe dla polskich pracowników”. Według Korysia to wynik m.in. przemian demograficznych i emigracji, która jest coraz bardziej odczuwalna.

„Niedługo zaczynie nam brakować pracowników, co z kolei przełoży się na wzrost kosztów pracy” – przewiduje ekspert z Instytutu Sobieskiego.

Jak podkreślił wskaźnik bezrobocia sezonowo może trochę wzrosnąć, bo idzie zima, zawsze część pracy ma charakter sezonowy, jednak długookresowo raczej spadnie.

„Jeżeli (wskaźnik - PAP) przestałby spadać, byłby to bardzo zły sygnał (płynący - PAP) z gospodarki. Pod względem bowiem parametrów demograficznych ciągle nam będzie w długim okresie ubywać, a nie przybywać siły roboczej. W związku z tym, sam spadek bezrobocia pokazuje (…), że zmniejszają się potrzeby siły roboczej” - ocenił.

Bezrobocie spada razem z dynamiką PKB

Najnowsze dane GUS są zgodne z oczekiwaniami. Rynek pracy w Polsce jest "rozgrzany" i tworzy nowe miejsca pracy - powiedział PAP Piotr Kuczyński, analityk z firmy Xelion. Jego zdaniem spadek bezrobocia dziwi jednak w kontekście spadającej dynamiki wzrostu PKB.

"Spadek bezrobocia dziwi w kontekście spadającej dynamiki wzrostu PKB" - zauważył Kuczyński. Zwłaszcza że - jak podkreślił - spadają też np. inwestycje w budownictwie, które w Polsce zatrudnia wielu pracowników. Do tego dochodzi także napływ pracowników z Ukrainy, którzy nie są ujmowani w tych statystykach.

"Wszystkie te czynniki zdecydowanie nie sprzyjają spadkowi stopy bezrobocia, dlatego GUS powinien wyjaśnić, jak mamy rozumieć te dane" - ocenił Kuczyński.

Według Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL) stopa bezrobocia w trzecim kwartale br. wyniosła 5,9 proc.

Liczenie bezrobocia BAEL jest zalecane przez Międzynarodową Organizację Pracy. Metoda ta jako osobę bezrobotną definiuje taką, która jednocześnie spełnia następujące kryteria: ukończyła 15 lat, nie pracuje ani nie uczy się zawodu z elementami nauki praktycznej, szukała aktywnie pracy w tygodniu badania lub w ciągu sześciu tygodni poprzedzających badanie, jest zdolna do podjęcia pracy w tygodniu badanym lub następnym i wyraża gotowość do podjęcia takiej pracy.

Forsal.pl/ISBnews/PAP