Najgorsza sytuacja w UE była w 2012 roku, gdy odsetek osób, które nie mogą ogrzać swojego domu z przyczyn finansowych, osiągnął najwyższy poziom - prawie 11 proc. Od 2012 roku wydać było jednak systematyczną poprawę. W 2016 r. odsetek osób w UE, które nie mogły utrzymać w domu odpowiedniej temperatury, spadł do poziomu 8,7 proc. populacji.

Jednak sytuacja w poszczególnych państwach członkowskich jest bardzo zróżnicowana. Najwyższy odsetek osób, które twierdzą, że nie są w stanie ogrzać domu, odnotowano w Bułgarii (39 proc.), a następnie na Litwie, w Grecji (po 29 proc.), na Cyprze (24 proc.) i w Portugalii (22 proc.). 

Najmniejsze problemy z ogrzaniem swoich mieszkań mają mieszkańcy Luksemburga i Finlandii. W obu tych państwach mniej niż 2 proc. populacji (1,7 proc.) twierdziło, że ma takie trudności.

Polska na tle państw UE plasuje się w środku stawki, tuż poniżej średniej unijnej. W 2016 roku problemy z ogrzaniem swojego domostwa miało 7,1 proc. Polaków. Z danych Eurostatu wynika, że w Polsce, podobnie jak w całej Wspólnocie, kłopot z odpowiednim dogrzaniem domów jest coraz mniejszy. W 2006 roku niemożność utrzymania ciepła na odpowiednim poziomie deklarowało 28,4 proc. mieszkańców Polski. Oznacza to, że w ciągu dekady udział takich osób zmniejszył się aż o 21,3 pp. To drugi najlepszy wynik w całej UE. Większy spadek zanotowano tylko w Bułgarii.

>>> Czytaj też: Islandia, Katar, Rosja. W tych państwach mieszka się "ekstremalnie"

Niemożność utrzymania domu w odpowiedniej temperaturze w UE w 2016 r.