Firma Check Point przedstawiła kolejny ranking państw, w których sieci firmowe ulegały atakom hakerskim. W skali europejskiej najbardziej zagrożonymi są Macedonia (69,6), Gruzja (62,6) i Albania (53,3). Coraz bardziej niepokoi sytuacja polskich sieci firmowych – ulokowaliśmy się na 6. miejscu w Europie wśród krajów z największą liczbą ataków, z indeksem zagrożenia na poziomie 34,4 pkt. Poza czołową trójką gorszymi wskaźnikami charakteryzują się tylko Rosja i Rumunia (odpowiednio 38,8 i 35,9). Na przeciwnym biegunie znalazły się Mołdawia (20,4), Islandia (20,7) oraz Luksemburg (21,9), które w maju odnotowały najmniejszą liczbę incydentów bezpieczeństwa wśród 42 sklasyfikowanych państw Europy.

Co ciekawe, analizy Threat Cloud Map wskazują, że największa część ataków na polskie komputery pochodziła z amerykańskich IP. Wg Check Pointa aż 1/4 sieci korporacyjnych na całym świecie została w maju zainfekowana przez dwie rodziny malware „zero-day” – Fireball oraz WannaCry, które zostały sklasyfikowane jako dwa z trzech najpopularniejszych typów malware. Fireball, będący ostatnio najpopularniejszym typem złośliwego oprogramowania, odpowiada za infekcję ponad 20% sieci firmowych. Drugi w klasyfikacji – RoughTed – zainfekował 16% sieci korporacyjnych, natomiast WannaCry blisko 8% z nich.

Według Check Point codziennie doświadczamy ponad 26 tys. ataków na świecie. Jak wynika z badań PwC w Polsce 96% firm doświadczyło co najmniej 50 ataków w ciągu roku, jednocześnie wzrosły koszty wynikające z cyberataków. Średni koszt jednorazowego ataku na polską firmę sięga 1,5 mln złotych!

>>> Czytaj też: Na czym polega fenomen e-sportu? Branża ma już wartość ponad miliarda dol.

Źródło: Check Point