fot. Materiały prasowe
Reklama
Edmund Pryca adwokat, rzecznik dyscyplinarny Izby Adwokackiej w Łodzi
Latem tego roku adwokat podpisał umowę na budowę chodnika w Rypinie. Budzi to wątpliwości z powodu przewidzianego w kodeksie etyki zakazu łączenia zawodu adwokata z zajęciami niedającymi się pogodzić z jego powagą. Dlaczego postępowanie dyscyplinarne w tej sprawie zostało zawieszone?
Otrzymaliśmy zwięzłe zawiadomienie o możliwości popełnienia przewinienia dyscyplinarnego. Kancelaria adwokacka miała uczestniczyć w przetargu, wygrać go, a następnie zlecić wykonanie inwestycji innemu podmiotowi. Ponieważ rzecznik dyscyplinarny nie dysponuje takimi możliwościami zgromadzenia materiałów jak prokuratura, z uwagi na toczące się postępowanie przygotowawcze w Prokuraturze Rejonowej w Mławie nasze postępowanie zostało zawieszone. Taką możliwość przewiduje art. 86 ustawy – Prawo o adwokaturze (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1513 ze zm.).
Przecież informacja o tym, że adwokat wygrał przetarg, jest znana. Nie można się na niej oprzeć?
Adwokat zaprzeczył, jakoby popełnił przewinienie dyscyplinarne. Aby ocenić sytuację prawną, nie wystarczy zawiadomienie, że taka okoliczność miała miejsce, wszystkie okoliczności muszą być udokumentowane procesowo. Obecnie nie dysponujemy jednak żadnymi dokumentami źródłowymi, a bez nich nie możemy podjąć czynności procesowych. Nie mamy też ani takiego aparatu procesowego, ani takich uprawnień jak prokuratura, jeśli więc zwrócimy się do wykonawcy inwestycji o umowę, może on odmówić. Dlatego gdy toczy się postępowanie karne, nasze jest z reguły zawieszane. Należy pamiętać, że jeżeli adwokat popełnił przestępstwo, ponosi odpowiedzialność tak jak każdy obywatel. Postępowanie dyscyplinarne jest postępowaniem dodatkowym i skazanie za przestępstwo samo w sobie może być deliktem dyscyplinarnym.
Kolejną kwestią jest to, czy przetarg był zgodny z prawem.
Ocena tej okoliczności również należy do organów prokuratury. Postępowanie dyscyplinarne może tylko ocenić, czy udział kancelarii adwokackiej w przetargu był zgodny z prawem. Jeżeli ktoś świadomie uczestniczył w „ustawionym” przetargu, to też może to być przestępstwem. Osobnym zagadnieniem jest zlecenie wykonania inwestycji podmiotowi trzeciemu w zamian za wynagrodzenie. Te wszystkie okoliczności muszą być dokładnie wyjaśnione, a dopiero potem można oceniać, czy są sprzeczne z przepisami zawartymi w „Zbiorze zasad etyki adwokackiej i godności zawodu”. Sprawa jest wielowątkowa i wymaga szczególnej uwagi i rozległych czynności procesowych. Rozstrzygnięcie o jednym przewinieniu dyscyplinarnym mogłoby utrudnić rozpoznanie innych, być może poważniejszych.
Jakie dalsze kroki planuje pan podjąć w tej sprawie?
Co trzy miesiące będziemy sprawdzać, czy coś się zmieniło w postępowaniu prokuratorskim. Jest zrozumiałe, że w czasie jego trwania nie uzyskamy istotnych informacji procesowych. Prokuratura sama nas poinformuje, jeżeli podejmie jakieś decyzje w sprawie. Jeżeli postępowanie zostanie umorzone, poprosimy prokuratora o zgromadzone dokumenty. Wtedy podejmiemy dalsze decyzje. Jeżeli natomiast zostanie wniesiony akt oskarżenia, zaczekamy na wyrok sądu. W najgorszym przypadku ograniczymy postępowanie dyscyplinarne do naruszenia zasad etyki adwokackiej, które będziemy mogli udokumentować i ewentualnie skierujemy sprawę do naszego sądu dyscyplinarnego.
Niedawno nastąpiła zmiana w kodeksie etyki, która liberalizuje kwestię łączenia zawodu adwokata z innymi zajęciami. Czy sprawa, o której rozmawiamy, będzie oceniana według starego czy nowego brzmienia kodeksu? Czy którekolwiek z nich pozwala uznać działanie adwokata za dopuszczalne?
Niewątpliwie obecnie par. 9 „Zbioru zasad etyki adwokackiej i godności zawodu” jest bardziej liberalny niż w poprzednim brzmieniu. Sytuacja, o której mówimy, będzie jednak oceniana zgodnie z wcześniejszym brzmieniem tego przepisu.©℗
Rozmawiał Szymon Cydzik