Niewygodne ławki to działanie celowe. Jak architektura działa w służbie polityki

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
11 grudnia 2016, 10:30
Warszawa, Złote Tarasy, Fot. In Green / Shutterstock.com
Warszawa, Złote Tarasy, Fot. In Green / Shutterstock.com /ShutterStock
Ławki, na których nie można wygodnie usiąść, wiaty, które nie chronią przed wiatrem – to nie błędy w urządzaniu miasta, lecz celowe działanie, które ma wyeliminować biedę i przestępczość. Nieskuteczne.

Trzeba walczyć z bezdomnością, nie z bezdomnymi – politycy i samorządowcy powtarzają ten slogan od lat. Ale tego nie robią. Zwłaszcza że ulegli mitowi, iż kłopot uda im się rozwiązać za pomocą drobnej architektury: wąskich ławek, na których nie da się nawet wygodnie usiąść, nieosłaniających przed wiatrem lub deszczem i śniegiem wiat przystankowych, metalowych nitów powbijanych w płyty chodnikowe, by nie można się było położyć. Tyle że wdrażana u nas z takim rozmachem architektura wykluczająca – nazywana również architekturą biedy – niczego nie zmienia na lepsze. A co najwyżej pomaga przypudrować porażki polityków, by były dla nas niedostrzegalne.

Architektura wykluczająca, która coraz częściej nas otacza, nie jest niczym nowym. Jej początków można się doszukiwać w modernizmie, który najlepsze lata miał w połowie XX w. Jeden z ojców prądu, Francuz szwajcarskiego pochodzenia, przekonywał, że przestrzeń musi być całkowicie zaplanowana, plan zaś musi opierać się na dążeniu do osiągnięcia ładu przestrzennego i społecznego. Doskonałe może być dopiero to, co odpowiada na ludzkie potrzeby i jest je w stanie zaspokoić. „Drugim kluczowym punktem jest jednorodność znaczeniowa przestrzeni. Innymi słowy, przeznaczenie przestrzeni wspólnej wyłącznie do optymalnej społecznie socjalizacji mieszkańców, zaś ciągów komunikacyjnych – ulic, chodników – do przemieszczania się. Odstępstwo od normy jest niefunkcjonalne, a więc przeciwne paradygmatowi modernistycznemu” – wyjaśnia na łamach kwartalnika „Res Publica Nowa” Wiktor Wojciechowski.

>>> Cały tekst w weekendowym wydaniu "Dziennika Gazety Prawnej"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj