Prasa: Zabójstwo rosyjskiego ambasadora nie pogorszy stosunków z Turcją

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
20 grudnia 2016, 07:22
Zabójstwo ambasadora Rosji w Turcji mogło mieć na celu załamanie procesu ocieplenia stosunków między Rosją i Turcją, a także zemstę na Rosji, jednak sądząc po pierwszych reakcjach do zaostrzenia stosunków obu krajów nie dojdzie - ocenia rosyjska prasa.

"Ambasador Rosji zabity na oczach całej Turcji" - podkreśla we wtorek w tytule dziennik "Kommiersant". Powołując się na rozmówców w Moskwie i Ankarze gazeta wskazuje: "cel terrorystów mógł polegać na tym, by zemścić się na Rosji za jej działania w Syrii i zerwać rozpoczęte zbliżenie rosyjsko-tureckie".

"Sądząc po pierwszych deklaracjach przedstawicieli władz, nie udało się tego osiągnąć" - kontynuuje gazeta, wskazując, że szef MSZ Turcji Mevlut Cavusoglu nie odwołał wizyty w Moskwie. Jednak "po dramatycznych wydarzeniach w Ankarze agenda tureckiego ministra na pewno będzie inna" - ocenia "Kommiersant".

Dziennik zauważa także, że według szacunków rosyjskiego stowarzyszenia operatorów turystycznych obecnie w Turcji może znajdować się około 10 tys. turystów rosyjskich. Kraj ten pozostaje jednym z najbardziej popularnych kierunków turystycznych; znalazł się w mijającym roku na czwartym miejscu rankingu popularności, mimo obowiązującego do końca lata faktycznego zakazu na sprzedaż zorganizowanych wycieczek do Turcji.

Gazeta "RBK" cytuje opinię politologa Fiodora Łukjanowa, przewodniczącego wpływowej Rady ds. polityki zagranicznej i obronnej. Ocenia on, że dalszy rozwój relacji rosyjsko-tureckich zależy od tego, jak szybka będzie reakcja strony tureckiej na zabójstwo. Łukjanow przypomina, że w czasie całego konfliktu w Syrii stanowiska Rosji i Turcji były diametralnie różne, a pewne ich zbliżenie nastąpiło dopiero niedawno.

"Trudno przypuszczać, by ten akt mógł być w jakiś sposób wynikiem bodźców ze strony władzy; jeśli incydent stał się rezultatem niedbałości, to dla Rosji jest to powód, by stanowczo zaprowadzić porządek, nie zrywając przy tym stosunków z Turcją" - cytuje "RBK" opinię Łukjanowa. Zdaniem politologa relacje z Ankarą stają się teraz jeszcze ważniejsze.

"Nie sądzę, że Moskwa będzie prowokować konflikt, obecnie dialog między Rosją i Turcją rozwija się dość aktywnie" - powiedział "RBK" arabista Leonid Isajew. Ocenia on, że zabójstwo ambasadora jest niekorzystne dla prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana. "Nie ma żadnych wątpliwości, że zabójstwo jest skierowane przeciw Rosji i przeciw Turcji, dlatego że dla Turcji teraz zaostrzenie stosunków z Rosją jest niekorzystne" - ocenia ten ekspert.

Dyrektor programowy Klubu Wałdajskiego Andriej Suszencow powiedział "RBK", że zabójstwo leży w interesie tych, którzy chcieli zerwać proces zbliżenia Rosji i Turcji. Jednak na razie z okoliczności ataku wynika, że przeprowadził go działający w pojedynkę sprawca, który mógł zradykalizować się pod wpływem informacji w mediach, w których "sytuacja w Aleppo przedstawiana była tendencyjnie i główną winą za kryzys humanitarny obarczano Rosję" - relacjonuje "RBK" opinię tego eksperta.

>>> Czytaj też: W Ankarze zastrzelono rosyjskiego ambasadora. Sprawca nie żyje

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj