Rumunia: Postkomuniści proponują byłej minister rozwoju tekę premiera

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 grudnia 2016, 11:49
Postkomunistyczna Partia Socjaldemokratyczna (PSD) chce, aby przyszłym premierem Rumunii została była minister rozwoju, 52-letnia Sevil Shhaideh. Jej kandydatura została w środę przedstawiona prezydentowi Klausowi Iohannisowi.

W wyborach parlamentarnych z 11 grudnia PSD zdobyła blisko 46 proc. głosów. W poniedziałek partia ta podpisała porozumienie o utworzeniu rządu z Sojuszem Liberałów i Demokratów (ALDE). W nowej Izbie Deputowanych PSD ma 154 z 332 miejsc, a w Senacie - 67 ze 134. ALDE ma w sumie 29 posłów i senatorów, co oznacza, że PSD i ich wieloletni sojusznik mają większość bezwzględną potrzebną do rządzenia.

"Wymyśliłem rozwiązanie, które mam nadzieję, że zostanie zaakceptowane, aby nowy rząd mógł do 15 stycznia opracować plan budżetowy" - powiedział przewodniczący PSD Liviu Dragnea.

W środę prezydent Iohannis rozpoczął dwudniowe negocjacje na temat utworzenia nowego gabinetu. Uczestniczą w nich przedstawiciele wszystkich partii zasiadających w nowym parlamencie. Oczekuje się, że nazwisko nowego premiera będzie znane do piątku.

W kwietniu Dragnea został skazany na dwa lata więzienia w zawieszeniu za fałszerstwa podczas referendum w 2012 roku w sprawie odsunięcia od władzy ówczesnego prezydenta Rumunii Traiana Basescu. W związku z tym jego kandydatura na szefa rządu stała od początku pod znakiem zapytania. Po wyborach centroprawicowy prezydent Iohannis podkreślił, że sprzeciwia się nominowaniu kogoś, kto miał zatargi z prawem.

Nowy szef rządu zastąpi obecnego "technicznego" premiera, byłego unijnego komisarza ds. rolnictwa Daciana Ciolosa. Objął on władzę rok temu na skutek wymuszonej masowymi demonstracjami dymisji poprzedniego rządu PSD. Bezpośrednią przyczyną stał się pożar w bukareszteńskim klubie Colectiv, gdzie z powodu złamania norm bezpieczeństwa zginęły 64 osoby. Tragedia stała się symbolem korupcji, jaka skłoniła wielu Rumunów do wyjścia na ulice przeciwko rządowi.

Rumunia weszła do UE w 2007 roku i jest obok Bułgarii najbiedniejszym członkiem Wspólnoty. (PAP)

lm/ ap/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj