Meksyk: Trwają protesty przeciwko podwyżce cen paliw

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
9 stycznia 2017, 03:36
Niedziela była kolejnym dniem protestów w Meksyku przeciwko podwyżce cen paliw. Marsze protestacyjne przeszły ulicami stolicy i wielu innych miast.

Protesty rozpoczęły się po Nowym Roku, gdy ceny benzyny wzrosły o 20 proc., a oleju napędowego o 16,5 proc. Podczas niektórych demonstracji dochodziło do plądrowania sklepów. Od początku protestów zginęło co najmniej sześć osób, a 1,5 tysiąca zostało aresztowanych.

Prezydent Meksyku Enrique Pena Nieto oświadczył w piątek, że podwyżka cen paliw to trudne, ale niezbędne działanie. Podkreślał, że pozostawienie cen na dotychczasowym poziomie, nie mającym uzasadnienia rynkowego, zagroziłoby stabilności meksykańskiej gospodarki.

Liderzy ugrupowań opozycyjnych - lewicowej Partii Rewolucji Demokratycznej(PRD) i konserwatywnej Partii Akcji Narodowej(PAN) - wezwali rząd, by wziął na siebie pełną odpowiedzialność za niepokoje w kraju, które spowodował swymi "błędnymi decyzjami". Również wielu deputowanych z rządzącej Partii Instytucjonalno-Rewolucyjnej(PRI) krytycznie ocenia zatwierdzoną przez prezydenta podwyżkę cen paliw. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj