Amerykański biznes apeluje do Trumpa: Nie można rezygnować z zielonych inwestycji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 stycznia 2017, 18:30
Przed zaprzysiężeniem prezydenta USA ponad 600 amerykańskich firm i podmiotów zaapelowało do Donalda Trumpa, by nie rezygnował z niskoemisyjnej polityki i zielonych inwestycji w Stanach - informuje European Climate Foundation.

Sygnatariusze listu podkreślają, że efektywna energetycznie i niskoemisyjna gospodarka to szansa dla Ameryki na długotrwały wzrost, nowe miejsca pracy i wzrost konkurencyjności.

Przedstawiciele amerykańskiego biznesu obawiają się, że nowa administracja może wycofać się z proklimatycznego kierunku swoich poprzedników - m.in. poparcia dla porozumienia paryskiego, czyli globalnej umowy klimatycznej dotyczącej walki ze zmianami klimatu, wynegocjowanej w 2015 r.

W 2012 r. Donald Trump pisał na Twitterze, że "koncept globalnego ocieplenia został stworzony przez Chiny i dla Chin, by sprawić, że amerykański przemysł przestanie być konkurencyjny". Podczas kampanii Trump zapowiedział, że jeśli zostanie prezydentem, to nie tylko "rozmontuje" federalną Agencję Ochrony Środowiska (EPA), która - jego zdaniem - nakłada zbyt silne obciążenia na amerykańskich przedsiębiorców, ale też wycofa USA z globalnego porozumienia klimatycznego wynegocjowanego w Paryżu.

Po wyborach Trump nie był już tak radykalny. W wywiadzie dla "New York Times" przyznał niedawno, że jest "jakiś związek" między działalnością człowieka a zmianami klimatu. Powiedział, że musi się jeszcze zastanowić, co zrobi w tej sprawie.

Na początku grudnia zespół ds. przejęcia władzy w USA ogłosił, że nowym szefem EPA za prezydentury Trumpa będzie dotychczasowy prokurator generalny Oklahomy Scott Pruitt, który wyraża wątpliwości co do ocieplenia klimatu na Ziemi. Agencja Reutera oceniła, że nominacja Pruitta potwierdza, że administracja nowego prezydenta odejdzie od prośrodowiskowej polityki prezydenta Baracka Obamy.

Sygnatariusze listu do Trumpa (m.in. Hewlett Packard Enterprise, IKEA, Johnson & Johnson, NIKE, Pacific Gas and Electric, Unilever) reprezentują 44 stany, zatrudniają niemal dwa miliony pracowników oraz osiągają rocznie blisko 1,15 biliona dolarów przychodów. Druga grupa sygnatariuszy, czyli inwestorzy, zarządzają aktywami o łącznej wartości ponad 2 bilionów dolarów.

European Climate Foundation wskazuje, że rynek czystych technologii w USA systematycznie rośnie. Prawie połowa z firm z rankingu "500" magazynu Fortune (wśród nich są firmy, które podpisały się pod listem do Trumpa) ma wyznaczone cele redukcji gazów cieplarnianych, korzysta z zielonej energii i poprawia efektywność energetyczną. W 2015 r. 10 proc. energii zużywanej w USA pochodziła ze źródeł odnawialnych, a 2/3 wszystkich nowopowstałych mocy w Stanach stanowiły odnawialne źródła energii. W 2015 r. USA zainwestowały w energetykę odnawialną ponad 44 mld dolarów.

USA są po Chinach drugim krajem emitującym największe ilości gazów cieplarnianych.

>>> Czytaj też: Toyota wystraszyła się Trumpa? Koncern zainwestuje 10 mld dol. w USA

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj