Mimo rekordowo niskiego bezrobocia, Polska B wciąż przegrywa walkę [MAPA]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 stycznia 2017, 13:10
Bezrobocie rejestrowane w woj. w grudniu 2016 r.
Bezrobocie rejestrowane w woj. w grudniu 2016 r./Dziennik Gazeta Prawna
W końcu ubiegłego roku stopa bezrobocia rejestrowanego była najniższa od 26 lat. Ale nie wszystkie regiony mają powody do optymizmu
2788543-bezrobocie-w-polsce-grudzien.png
Bezrobocie w Polsce - grudzień 2016 r.

Województwo warmińsko- mazurskie z ponadczternastoprocentowym bezrobciem to czerwona plama na mapie Polski. Bo, średnio rzecz biorąc, stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła w grudniu 8,3 proc. – wynika ze wstępnych danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. To najlepszy wynik od 1990 r. Sytuacja na rynku pracy jest jednak mocno zróżnicowana regionalnie. Wśród 16 województw aż w siedmiu stopa bezrobocia była dwucyfrowa i wynosiła od 10,3 do 14,2 proc. Nadal więc w połowie kraju odsetek osób pozbawionych zajęcia jest wysoki. Dotyczy to głównie województw na wschodzie kraju. Na Zachodzie wysokie bezrobocie dotyczy tylko województw kujawsko-pomorskiego i zachodniopomorskiego.

Mapa wysokiego bezrobocia od lat pozostaje niezmieniona. – Utrwala się więc podział na zachodnią, lepiej rozwiniętą Polskę A i słabiej rozwiniętą wschodnią Polskę B – ocenia prof. Zenon Wiśniewski z UMK w Toruniu. Wysokie bezrobocie pogłębia to, że w rejonach tych nie powstają nowe inwestycje, a więc i miejsca pracy. A biznes tam nie przychodzi ze względu na kiepską infrastrukturę drogową, brak wykwalifikowanych pracowników oraz słaby popyt, wynikający z niskich dochodów mieszkańców. Najlepiej wykształceni fachowcy z terenów o wysokim bezrobociu wyjeżdżają za granicę albo do dużych miast, gdzie łatwiej jest znaleźć pracę i uzyskać godniejsze zarobki. I błędne koło się zamyka.

– Lokalne rynki Polski wschodniej mogą więc nadal tracić osoby z kwalifikacjami. A gdy ich nie będzie, nie będzie również inwestycji przyspieszających rozwój gospodarczy – podkreśla prof. Wiśniewski.

PKB liczony na mieszkańca Polski wschodniej wciąż może być więc o blisko 30 proc. niższy niż przeciętnie w kraju.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj