Kiedy PZU i warszawska giełda czekają na zakończenie zmian personalnych w zarządach, kolejne roszady mogą objąć PKO BP i „zrepolonizowany" niedawno Bank Pekao – przewiduje „Rzeczpospolita”.

Z informacji gazety wynika, że w najbliższym czasie może dość do kolejnych zmian kadrowych w firmach znajdujących się pod nadzorem ministra finansów i rozwoju, czyli wicepremiera Mateusza Morawieckiego.

„Rzeczpospolita” podaje, że po tym, jak rynkiem wstrząsnęła informacja o odwołaniu prezesa PZU Michała Krupińskiego, jego miejsce może zająć Zbigniew Jagiełło, obecny szef PKO BP. Jego kadencja jako prezesa największego polskiego banku upływa w tym roku.

Do zarządu PZU miałby też wejść Rafał Antczak, członek zarządu Deloitte Consulting, który nie doczekał się wcześniej zgody KNF na objęcie stanowiska szefa GPW.

Źródła gazety wskazują, że z kolei GPW może pokierować ktoś z PKO BP. Jednym z kandydatów wymienianych na to stanowisko jest wiceprezes banku Jakub Papierski.

„Inną możliwością jest objęcie przez niego stanowiska prezesa Banku Pekao, przejętego niedawno przez PZU i Polski Fundusz Rozwoju od włoskiego Unicreditu. Pekao cały czas kieruje Luigi Lovaglio – najlepiej zarabiający prezes banku w Polsce – czytamy.