Wassermann: brano pod uwagę sprzedaż spółek lotniczych za granicą

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 maja 2017, 11:19
Mówiło się o tym, że po przejęciu rynku LOT-u, osłabienia LOT-u i utworzeniu pewnej grupy OLT zamierzano to sprzedać, również za granicą - powiedziała szefowa komisji śledczej ds. Amber Gold Małgorzata Wassermann (PiS). Dodała, że brano pod uwagę sprzedaż na rynku niemieckim.

Wassermann pytana w sobotę rano w programie RMF FM, czy sprawa spółek OLT mogła być intrygą dotyczącą próby przejęcia spółki LOT, powiedziała, że "to nie jest kwestia intrygi". Wyjaśniła, że z dokumentów zgormadzonych przez komisję śledczą wynika, że "od samego początku brano pod uwagę dwa warianty: pierwszy wariant to jest kwestia nie tyle przejęcia samego LOT-u, co przejęcia rynku LOT-u, osłabienia LOT-u, (...) a z drugiej strony mówiło się o tym - i to wynika z planów, które mieli ci panowie w stosunku do spółek lotniczych - że po przejęciu tego, co zamierzali przejąć, i utworzeniu pewnej grupy OLT zamierzali to sprzedać, nie ukrywają, że również za granicą - wskazywali tutaj kierunek niemiecki".

Przewodnicząca komisji podkreśliła, że ta sprawa "na pewno znajdzie swój finał w prokuraturze".

Wassermann uważa, że próby ośmieszenia jej oraz komisji śledczej wzmogły się od momentu, kiedy doszło do przesłuchania Michała Tuska oraz byłego ministra transportu Sławomira Nowaka. "Od momentu - to był, o ile pamiętam, kwiecień, kiedy doszło do przesłuchania pana Michała Tuska, jak i pana Sławomira Nowaka - to od tego momentu zaczęło się mówienie o śmieszności" - mówiła.

"Jestem przygotowana nie tylko na taki atak, również na dalej idący. Nie cofnę się nawet o krok" - dodała. Zdaniem przewodniczącej komisji im bliżej będzie przesłuchania "czy to jednego pana Tuska, czy drugiego", atak na nią "i na komisję będzie jeszcze większy".

Pytana, czy zamierza startować w wyborach na prezydenta Krakowa odpowiedziała, że "myślenie i decyzje o tym, co dalej, to na pewno jeszcze nie na tym etapie". Zaznaczyła, że do wyborów na prezydenta Krakowa jest jeszcze półtora roku i nie sądzi, "aby ktokolwiek poważnie mówił dzisiaj o jakichś kandydaturach". Jej zdaniem "nie wcześniej niż po wakacjach zaczną się na ten temat jakiekolwiek rozmowy". (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj