Prezydent Krakowa uzyskał absolutorium

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
28 czerwca 2017, 17:00
Radni udzielili w środę absolutorium prezydentowi Krakowa Jackowi Majchrowskiemu. Według klubu PO założenia budżetu 2016 r. został zrealizowane dobrze, zdaniem klubu PiS, którego członkowie zwracali uwagę na rosnące skumulowane zadłużenie miasta, było to "dobre wykonanie złego budżetu".

Dochody Krakowa w 2016 r. wzrosły i ostatecznie było to ponad 4 mld 650 mln zł. Wydatki wyniosły 4 mld 668 mln zł, przy czym wydatki bieżące zrealizowano w niemal 98 proc. tego co zaplanowano, a wydatki majątkowe w 89,9 proc.

Największe opóźnienia, na co zwracali uwagę radni PiS dotyczyły wykonania inwestycji strategicznych (81,5 proc.). Deficyt budżetowy wyniósł 17,7 mln zł, ale skumulowane zadłużenie Krakowa wzrosło w ciągu roku o 209 mln zł (o 10,4 proc. w porównaniu do 2015) i na koniec 2016 r. było to 2 mld 222 mln zł.

"Jest to dobre wykonanie złego budżetu" - mówił wiceprzewodniczący klubu PiS radny Mariusz Kękuś. Zwrócił uwagę na niską nadwyżkę operacyjną w budżecie i rosnące zadłużenie miasta.

"Zadłużamy się w momencie dobrej koniunktury gospodarczej i dobrego otoczenia makroekonomicznego. Taka sytuacja nie będzie trwała wiecznie. W tym samym czasie nie rosną w takim samym stopniu wydatki inwestycyjne. My to środki wydajemy na potrzeby bieżące. Rok do roku udział wydatków inwestycyjnych w wydatkach całkowitych gminy spada" - podkreślił.

Przywołał opinię Regionalnej Izby Obrachunkowej, która wskazała, że gmina zaciągnęła nowe zobowiązania z tytułu kredytów, pożyczek i emisji obligacji ponad faktyczne potrzeby. "To tendencje negatywne, które w momencie pogorszenia koniunktury gospodarczej będą zagrożeniem dla finansów Krakowa" – powiedział Kękuś.

Zdaniem radnych PO realizacja dochodów była w 2016 r. rekordowa, a realizacja wydatków co najmniej dobra. "Dług nie jest niczym złym, pod warunkiem, że jest dobrze zarządzany" – mówił szef klubu PO Andrzej Hawranek. "Dług Krakowa jest pod całkowitą kontrolą, a koszty jego obsługi są najniższe od wielu lat" - uspokajał. Jak dodał niska nadwyżka operacyjna, to wynik tego, że rosną wydatki bieżące, a one z kolei wynikają z tego, że realizowane są potrzeby mieszkańców.

W podobnym tonie wypowiadał się szef "prezydenckiego" klubu w Radzie Miasta czyli Przyjaznego Krakowa Rafał Komarewicz. "Patrząc z perspektywy mieszkańca najważniejsze jest, żeby miasto realizowało zdania, których krakowianie oczekują: zieleń, remonty dróg, ścieżki rowerowe, polityka senioralna, zadania z zakresu służby zdrowia oraz pensje dla nauczycieli i pracowników administracji. Mieszkańcom chodzi o to, żeby w mieście lepiej i żeby nie zadłużało się ono ponad możliwość spłaty" – mówił Komarewicz. "Budżet miasta Krakowa w 2016 r. został wykonany prawidłowo i satysfakcjonująco" – ocenił.

Prezydent Jacek Majchrowski tłumaczył radnym, że wpływ na spowolnienie tempa inwestycji miała m.in. zmiana prawa zamówień publicznych, a także odbywające się w Krakowie Światowe Dni Młodzieży, z powodu których wielu inwestycji nie rozpoczęto.

Odnosząc się do zadłużenia miasta prezydent mówił, że jak każdy dług "wymaga ono szczególnej uwagi – zwłaszcza jeśli chodzi o prawem dopuszczalne granice kosztów jego obsługi". "Wydaje się jednak, iż sytuacja w tym zakresie jest pod kontrolą. Poziom naszego zadłużenia w stosunku do wykonanych dochodów wyniósł na koniec 2016r. 47,8 proc. był najniższy od 2001 roku" – powiedział Majchrowski. Dodał, że koszt bieżącej obsługi tego długu w roku 2016 wyniósł 59,3 mln zł i był mimo wzrostu poziomu zadłużenia najniższy od roku 2007.

"Przyrost zadłużenia nie jest w Krakowie przejadany, lecz inwestowany" – zapewnił Majchrowski.

Skarbnik gminy Lesław Fijał mówił, że wzrost zadłużenia jest m.in. konsekwencją emisji w 2016 r. obligacji, która nastąpiła na bardzo korzystanych dla gminy warunkach i pozwoliła w roku 2017 na wprowadzenie do budżetu wolnych środków z tej operacji, a to z kolei umożliwia zmianę źródeł finansowania deficytu.

Za udzielaniem absolutorium zagłosowało ostatecznie 24 radnych, przeciw było 19 radnych z klubu PiS.

"Dziękuję za okazane zaufanie" - powiedział Jacek Majchowski. "Prosiłem o rzetelność, ale nie zostałem wysłuchany. Na szczęście istnieje coś takiego jak przyzwoitość" - dodał. Zdaniem radnych PiS prezydentowi puściły nerwy, a oni wykonanie zeszłorocznego budżetu ocenili merytorycznie. PiS głosował przeciw projektowi budżetu na 2016 r.(PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj