Jaja skażone fipronilem w państwach UE. Co nam grozi?

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
10 sierpnia 2017, 18:21
jajka
Jajka/ShutterStock
Fipronil jest środkiem zwalczającym wszy, kleszcze i roztocza i może być używany w Unii Europejskiej w hodowli zwierząt domowych, ale nie w produkcji żywności. W ostatnich dniach zrobiło się o nim głośno za sprawą afery ze skażonymi jajami w niektórych państwach Europy.

to środek owadobójczy. Służy do zwalczania wszy, kleszczy i roztoczy. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) klasyfikuje go jako substancję "umiarkowanie toksyczną" w przypadku spożycia znacznych ilości. Jest szczególnie niebezpieczny dla dzieci. Może być szkodliwy dla nerek, wątroby i tarczycy.

Fipronil jest stosowany na pasożyty (ptaszyńca) znajdujące się na piórach kur. W Polsce jest on dopuszczony w pięciu preperatach, które są przeznaczone do użytku domowego np. do zwalczania mrówek.

1 sierpnia belgijska agencja ochrony żywności AFSCA poinformowała, że produkowane w mogą zawierać niebezpieczne dla zdrowia stężenie fipronilu. Następnie okazało się, że AFSCA odnalazła substancję w jajkach już na początku czerwca i przez prawie dwa miesiące nie poinformowała o tym opinii publicznej ani nie przekazała informacji do centrum ostrzegania Komisji Europejskiej. KE poinformowała, że o sprawie dowiedziała się 20 lipca. Skażone jaja odnaleziono też w Holandii.

Według belgijskiej agencji AFSCA, ten owadobójczy środek mógł do Belgii trafić z zagranicy. Ze zbadanych dokumentów wynika, jedna z firm w Belgii zamówiła w rumuńskim przedsiębiorstwie 3 tys. litrów fipronilu.

Minister rolnictwa Belgii Denis Ducarme podczas środowej debaty w belgijskim parlamencie na temat skandalu związanego ze skażeniem jaj powiedział, że belgijska agencja bezpieczeństwa żywności ma oficjalne dokumenty, które wskazują na obecność fipronilu w holenderskich jajach już pod koniec listopada 2016 roku. Minister zwrócił się na piśmie o wyjaśnienia do holenderskiego resortu rolnictwa. Zaznaczył też, że rozmawiał w tej sprawie z komisarzem UE ds. rolnictwa Philem Hoganem, "który - jak się wydaje - miał już te informacje".

Władze Holandii zaprzeczyły jednak podanym przez Belgię informacjom, które sugerują, że w listopadzie ubiegłego roku ukrywały Szef holenderskiej agencji ds. bezpieczeństwa żywności Rob van Lint przyznał w holenderskich mediach, że otrzymał informacje na ten temat, ale nie stwierdzono zagrożenia dla zdrowia ludzi. Jak podkreśla portal Politico, nie wiadomo jednak, dlaczego van Lint nie podzielił się tymi informacjami z Belgami.

KE zaapelowała w czwartek, żeby kraje przestały się wzajemnie obwiniać. Zdaniem KE, jeśli okazałoby się, że Belgia nie dopełniła obowiązku niezwłocznego powiadomienia władz europejskich o zagrożeniu sanitarnym, istnieje możliwość wszczęcia przeciwko temu krajowi procedury o naruszenie prawa. KE prowadzi obecnie postępowanie mające wyjaśnić, czy władze Belgii przekazywały informacje na bieżąco.

Skażone fipronilem jaja wykryto w 15 krajach Unii Europejskiej; trafiły też do Polski - powiedział w piątek na konferencji prasowej rzecznik Komisji Europejskiej Daniel Rosario.

Według informacji rzecznika, fipronilem zostały skażone jaja na fermach w Belgii, Holandii, Niemczech i Francji. Kraje, do których trafiły skażone jaja z tych czterech krajów, to: Szwecja, Francja, Wielka Brytania, Austria, Irlandia, Włochy, Luksemburg, Polska, Rumunia, Słowacja, Słowenia i Dania.

We Francji skażone jaja pochodziły zarówno z własnej produkcji, jak też z importu.

Rosario dodał, że na skażone jaja natrafiono również poza UE - w Szwajcarii i Hongkongu


Jeszcze w poniedziałek resort rolnictwa zapewniał, że jajka z Belgii skażone środkiem zawierającym trujący fipronil nie były wysyłane do Polski.

W piątek rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego w Polsce poinformował, że w Polsce wykryto ok. 40 tys. sztuk jaj potencjalnie zanieczyszczonych fipronilem, ale nie trafiły one do konsumentów. Mają być one zutylizowane lub odesłane do niemieckiego dostawcy.

"Z informacji otrzymanych poprzez System Wczesnego Ostrzegania o Niebezpiecznej Żywności i Paszach (RASFF) wynika, że partia potencjalnie zanieczyszczonych fipronilem obranych ze skorupki jaj ugotowanych na twardo została dostarczona do odbiorców na terenie 3 województw: kujawsko-pomorskiego, mazowieckiego, wielkopolskiego" - napisał rzecznik.

"Z otrzymanych dotychczas wyników kontroli wynika, że jaja zostały zablokowane w obrocie i nie będą użyte do dalszego przetwórstwa. Jaja te nie trafiły do konsumentów i zostaną zutylizowane lub zwrócone do niemieckiego dostawcy w całości (ok. 40 tys. szt.)" - zaznaczył.

Według niemieckich naukowców, którzy sprawdzili stężenie fipronilu w wycofanych jajach, dorosły człowiek może bez poważnych konsekwencji dla zdrowia zjeść nawet do siedmiu skażonych jaj.

>>> Czytaj też: Polska korzysta na aferze ze skażonymi jajami

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj