Serbia i Macedonia porozumiały się ws. poprawy relacji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 sierpnia 2017, 16:03
Serbia i Macedonia porozumiały się środę, że "ewentualne rozbieżności w relacjach będą rozwiązywane jedynie na drodze dialogu" - wynika z oświadczenia opublikowanego po niedzielnym wycofaniu przez Belgrad personelu swej ambasady w Skopje.

Oba kraje bałkańskie "zintensyfikują obustronne kontakty na najwyższym szczeblu, będą się wzajemnie wspierać na drodze do UE i przyczyniać się do stabilności w regionie poprzez wzmacnianie dobrosąsiedzkich stosunków" - czytamy.

Komunikat prezydenta Serbii Aleksandara Vuczicia i premiera Macedonii Zorana Zaewa został opublikowany przez służby prasowe serbskiego przywódcy po "długiej i otwartej rozmowie" telefonicznej obu liderów na temat obecnej sytuacji.

Przywódcy uzgodnili, że zgodnie z międzynarodowymi zasadami będą "chronić prawa i interesy delegacji dyplomatyczno-konsularnych na swym terytorium", a także zwiększać współpracę gospodarczą i handlową między krajami.

Zapewnili też, że będą pracować nad utrzymaniem przyjaźni między swymi narodami "mimo różnic dotyczących niektórych ważnych spraw politycznych i regionalnych".

Władze Serbii odwołały w niedzielę cały swój personel dyplomatyczny ze stolicy Macedonii, Skopje, na "pilne konsultacje" do Belgradu. Powodem takiej decyzji miały być raporty wywiadowcze o planowanych "ofensywnych działaniach" wymierzonych w serbskie interesy w Macedonii.

Minister spraw zagranicznych Macedonii Nikoła Dimitrow zaprzeczył we wtorek, że służby jego kraju szpiegowały Serbię. Według macedońskiego rządu wydalenie personelu dyplomatycznego było reakcją na decyzję Skopje o zamiarze poparcia członkostwa Kosowa w UNESCO.

Vuczić ogłosił, że personel konsularny wznowi prace w Macedonii w przyszłym tygodniu, a ambasador wróci do kraju we wrześniu.

Zamieszkane głównie przez ludność albańską, która stanowi ponad 90 proc. mieszkańców, dwumilionowe Kosowo proklamowało niepodległość w 2008 roku przy poparciu Zachodu i po atakach lotnictwa NATO, które miały na celu położenie kresu prześladowaniom Albańczyków przez siły serbskie. Serbia nie uznała niepodległości Kosowa i nadal uważa je za swoją prowincję. Niepodległość Kosowa uznało już 114 krajów, w tym USA i większość państw UE. Niepodległego Kosowa nie uznaje Rosja ani Chiny.

Prawie jedna trzecia populacji Macedonii to ludność albańska.

Jak odnotowała agencja AP, drogi dwóch byłych republik Jugosławii "rozchodzą się" od czasu, gdy władzę w Skopje przejął we wrześniu socjaldemokratyczny rząd Zaewa, który zastąpił narodowo-konserwatywny gabinet Nikoły Gruewskiego.(PAP)

jhp/ mc/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj