Preferencyjny ZUS dla firm będzie wydłużony? Rząd proponuje 3 lata niskich składek

24 sierpnia 2017, 11:13 | Aktualizacja: 24.08.2017, 11:27
Źródło:PAP
Przyjazne relacje w pracy

Przyjazne relacje w pracyźródło: ShutterStock

Rząd chce wydłużyć preferencyjny okres opłacania składek na ubezpieczenie społeczne do 3 lat z obecnych 2 lat - wynika z wykazu prac legislacyjnych rządu.

wróć do artykułu

Polub Forsal.pl

Reklama

Komentarze (13)

  • mark (2017-08-25 14:47) Zgłoś naruszenie 00

    Czemu Państwo myśli tylko o firma otwartych przez ludzi bezrobotnych jak ktoś pracuje i otwiera firmę choć nawet zatrudnia pracowników to na żadne przywileje liczyć nie może. I tak rodzi się nie uczciwa konkurencja względem ludzi, którzy płacą dwa razy składkę zdrowotną i zasuwają cały dzień po 12 h/na dobę.

    Odpowiedz
  • Kaito(2017-08-24 18:35) Zgłoś naruszenie 41

    ZUS? To ja już wolę Amber Gold, przynajmniej wysokość wpłaty była dobrowolna...

    Odpowiedz
  • .(2017-08-24 18:08) Zgłoś naruszenie 60

    Nie rozumiem po co, skoro od 2019 niski ZUS dla małych firm będzie w standardzie.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • amen(2017-08-24 13:43) Zgłoś naruszenie 102

    I to ma być dobra wiadomość? To jest chore. ZUS miał być proporcjonalny do dochodów, jak w każdym normalnym kraju. Dlaczego nie publikujecie krytycznych komentarzy? Płacą Wam czy grożą?

    Odpowiedz
  • amen(2017-08-24 13:33) Zgłoś naruszenie 51

    To utrzymanie starego, chorego systemu w jeszcze gorszej postaci. "Wydłuży przeżywalność polskich przedsiębiorstw"? Z dwóch do trzech lat? Tu nie chodzi o "przedsiębiorstwa", tylko o działalności jednoosobowe, ludzi pracujących w zawodach, gdzie nie można liczyć na etat. Tacy ludzie nigdy nie osiągną dochodów pozwalających na przeżycie przy płaceniu horrendalnego (dla nich) haraczu na ZUS. W normalnych krajach zakładają działalność i płacą składki proporcjonalne do dochodów, w PL pracują na czarno i siedzą na fikcyjnym bezrobociu, żeby mieć ubezpieczenie (tak pracuje pół budowlanki). Morawiecki miał ten system zmienić tak, żeby ZUS dla samozatrudnionych (bo słowo "przedsiębiorcy" nie jest tu właściwe) był proporcjonalny do zarobków podobnie jak na etacie. Jak widać, nie pozwolili mu na to kumple z banksterki, którzy zarabiając po 100 tysięcy też płacą 1200 na ZUS (dlatego nigdy nie pracują na etacie, choć powinni), a gdyby ZUS był taki sam na etacie i DG, to musieliby płacić "aż" 3600 i nie mogliby "godnie" żyć. Morawiecki to taki sam szkodnik jak platformiarze. Ciekawe, kto mu płaci za niszczenie Polski.

    Odpowiedz
  • Janek(2017-08-24 13:32) Zgłoś naruszenie 23

    semper fi Już nie wrócisz, nie będzie do czego. Narodowy socjalizm w rozkwicie i jak to się skończyło, dobrze wiemy z historii.

    Odpowiedz
  • semper fi(2017-08-24 12:17) Zgłoś naruszenie 113

    Hahahaa. Jak zwykle kończy się na półśrodkach. Przez rok wodzili mnie za nos mówiąc o pracach nad tzw. jednolitym podatkiem lub likwidacją PIT. Sprzyjałem im jako wolnorynkowy wyborca (i przedsiębiorca), ale jeśli pójdą po najmniejszej linii oporu, to wrócę do Korwina w 2019 r.

    Odpowiedz
  • Grzegorz(2017-08-24 11:43) Zgłoś naruszenie 165

    Haha. Tak to sobie mogą. ZUS powinien być tak jak w Anglii czyli w Polskich realiach typu 100 PLN na miesiąc przy dochodach do 50000 tys rocznie. A stawka normalna dopiero powyżej tych zarobków. Albo uzależniony od zysków. Czyli jak firma nie zarabia to nie płaci.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze