Premier Dżeenbekow wygrywa wybory prezydenckie w Kirgistanie. Czy zmieni to geopolityczny kurs kraju?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
15 października 2017, 18:23
Kirgistan
Kirgistan/ShutterStock
W niedzielnych wyborach prezydenckich w Kirgistanie prowadzi zdecydowanie Sooronbaj Dżeenbekow, który w sierpniu podał się do dymisji ze stanowiska premiera, by móc walczyć o fotel prezydencki.

Według wstępnych danych udostępnionych przez krajową komisję wyborczą Dżeenbekow, który jest uznawany za protegowanego odchodzącego prezydenta Ałmazbeka Atambajewa, zdobył ponad 50 proc. głosów.

Atambajew to pierwszy prezydent Kirgistanu, który odchodzi z urzędu ze względu na kończącą się kadencję. Dwóch poprzednich szefów państwa usunięto ze stanowiska w wyniku przewrotów (2005 r. i 2010 r.).

Przed niedzielnym głosowaniem analitycy oceniali, że żaden z kandydatów najprawdopodobniej nie zmieni geopolitycznego kursu Kirgistanu. Kraj ten znajduje się w orbicie Moskwy i należy do Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej, a zarobki setek tysięcy kirgiskich migrantów ekonomicznych pracujących w Rosji stanowią istotne źródło dochodów walutowych Kirgistanu.

Kirgistan ma bliskie polityczne relacje z Kremlem, jednak, jak zauważa AFP, poszukuje żywotnego wsparcia gospodarczego ze strony Chin.

Zgodnie z konstytucją przyjętą w referendum z 2010 r. szef państwa jest wybierany w wyborach powszechnych na jedną 6-letnią kadencję.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj