Argentyna: Centroprawica wygrała wybory parlamentarne. De Kirchner ma immunitet

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 października 2017, 08:46
Centroprawicowa koalicja Cambiemos prezydenta Mauricio Macriego wygrała - według częściowych oficjalnych rezultatów - niedzielne wybory parlamentarne w Argentynie. Argentyńczycy wybierali połowę składu Izby Deputowanych i jedną trzecią składu Senatu .

Według oficjalnego komunikatu koalicja (Zmieniajmy), w której skład wchodzi Propozycja Republikańska (PRO), Obywatelska Unia Radykalna (UCR) i Koalicja Obywatelska ARI(CC-ARI), prowadzi w 15 z 24 prowincji kraju w tym w 5 kluczowych - stolicy i prowincji , Cordoba, Santa Fe i Mendoza.

Po przeliczeniu ok. 70 proc. głosów w prowincji Buenos Aires, w której mieszka prawie 40 proc. wyborców, kandydat Cambiemos zdobył 42,2 proc. głosów przed listą Frontu na rzecz Zwycięstwa (FPV) byłej prezydent (36,3 proc.).

De Kirchner zapewniła już sobie jednak zwycięstwo w wyborach do Senatu, co ma dla niej istotne znaczenie bowiem gwarantuje jej immunitet dający ochronę przed organami wymiaru sprawiedliwości. Była prezydent zamieszana jest w kilka afer i jest oskarżana o korupcję.

Front na Rzecz Zwycięstwa powstał w rezultacie rozłamu w centrolewicowej, peronistowskiej Partii Sprawiedliwości (PJ). Chce walczyć z radykalnymi reformami wolnorynkowymi prezydenta .

Ostateczne oficjalne wyniki i projekcje podziału miejsc w parlamencie mają być znane w poniedziałek po południu czasu lokalnego. Uważa się jednak, że koalicja Cambiemos, na której czele stoi Macri umocni swoją pozycję w obu izbach. Według telewizji TN Cambiemos może liczyć na ok. 108 w nowej Izbie Deputowanych.

W niedzielnych wyborach stawką była połowa składu liczącej 257 mandatów Izby Deputowanych, odnawiana co 2 lata i jedna trzecia składu 72-osobowego Senatu.

Obecnie koalicja Cambiemos posiada 87 miejsc w Izbie Deputowanych i 15 w Senacie. Sprawuje jednak rządy dzięki porozumieniom z innymi ugrupowaniami.

Macri doszedł do władzy na fali niezadowolenia społecznego wywołanego kryzysem, w którym pogrążyła się gospodarka Argentyny. Zaczął wprowadzać radykalne reformy wolnorynkowe i znacznie ograniczył wydatki rządowe.

Dotychczasowy Kongres Narodowy (parlament) zdominowany był przez ugrupowania peronistyczne. Są one jednak podzielone i reprezentują całe spektrum - od lewicy po prawicę. Niektóre z nich udzielają nawet wsparcia rządowi Macriego.

>>> Czytaj też: Czarne chmury nad Argentyną. Kraj czeka długa stagnacja gospodarcza

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj