Wojsko spłaci swoje długi lutym

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
19 stycznia 2009, 21:50
Do 10 lutego resort obrony planuje przekazać swoim dostawcom zaległe płatności - powiedział w poniedziałek dziennikarzom szef MON Bogdan Klich.

Informację taką - jak podał - zamierza przedstawić podczas wieczornego spotkania z prezydentem Lechem Kaczyńskim i nowym szefem BBN Aleksandrem Szczygło. Wyznaczono je na godz. 19.30. "Poinformuję pana prezydenta o tym, że wszystkie zaległości, które pojawiły się z końcem ubiegłego roku, są realizowane systematycznie" - zadeklarował Klich.

"Nasze zobowiązania finansowe wobec tych, którzy dostarczyli nam usługi bądź też produkty, w tym sprzęt i uzbrojenie wojskowe, są systematycznie spłacane, zgodnie z tempem otrzymywania środków z ministerstwa finansów" - dodał. Szef MON potwierdził, że zobowiązania resortu wynoszą ok. 1,8 mld zł. "Planujemy spłacić je - jeśli realizacja tzw. zastrzyków finansowych ze strony ministerstwa finansów będzie przebiegała tak jak do tej pory - do końca pierwszej dekady lutego" - zapowiedział. Podał, że resort finansów przekazuje MON środki "w dużej ilości", ok. 500 mln zł na jedną dekadę każdego miesiąca.

Minister podkreślił, że do tej pory nie było opóźnień w wypłatach uposażeń, wojskowych rent i emerytur. "Zaznaczam to z całą mocą, żadnych +poślizgów+ nie odnotowaliśmy ani w grudniu, ani teraz styczniu" - wskazał. Klich zaznaczył, że MON ma trzy priorytety, jeżeli chodzi o zobowiązania finansowe - wydatki na profesjonalizację, bezpieczeństwo żołnierzy w kontyngentach oraz wynagrodzenia.

Pytany czy - i ewentualnie jak - zamierza wytłumaczyć się szefowi rządu, Klich powiedział, że "premier wie, jak wygląda sytuacja budżetu państwa, w tym budżetu MON". "W związku z tym, nie ma chyba dla pana premiera żadnego zaskoczenia, że taka sytuacja zaistniała" - dodał. Proszony o komentarz do spekulacji o możliwości odwołania wiceministra Zenona Kosiniaka-Kamysza, który w mediach informował w weekend o zaległościach płatniczych MON, zaprzeczył, by była planowana.

Klich powiedział, że "cieszy się z zaproszenia do pana prezydenta, bo zabiegał o nie przez ostatnie dwa miesiące". Pytany o udział w spotkaniu w Kancelarii Aleksandra Szczygły Klich ocenił, że "to, iż pan minister Szczygło, jako nowo mianowany szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, zamierza w nim uczestniczyć, nie jest absolutnie niczym dziwnym". "Spotkamy się +dwóch na dwóch+; ze mną wybiera się mój pierwszy zastępca Czesław Piątas" - żartował.

"Można powiedzieć przewrotnie, że nominacja (Szczygły-PAP) na szczęście wymusiła moje szybkie spotkanie z prezydentem; mam nadzieję, że także w innych kwestiach (niż zaległości płatnicze- PAP)" - powiedział Klich. Szef MON przypomniał, że chciałby poruszyć m.in. temat programu rozwoju sił zbrojnych na najbliższą dekadę.

Szczygło ocenił w poniedziałek na spotkaniu z dziennikarzami, że zaległości MON mogą spowodować wahnięcie wydatków w tegorocznym budżecie resortu. Zwrócił uwagę, że kwota ok. 1,8 mld zł to ok. 7,5 procent budżetu MON wynoszącego 25 mld zł.

Kwestia zaległości płatniczych MON ma się zająć na najbliższym posiedzeniu - w czwartek - sejmowa komisja obrony. Jej przewodniczący Janusz Zemke uzgodnił to już z Klichem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj