"Na koniec tego roku liczba imigrantów z Ukrainy może wynieść ok. 1,2 miliona osób - ok. 4 proc. całej siły roboczej. Nie wszyscy pracują przez cały rok, więc żeby porównać to z wydajnością polskiej podaży pracy należy to przemnożyć przez 7/12" - powiedział Jacek Kotłowski, wicedyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych NBP.

"W kolejnych latach wielkość migracji z Ukrainy będzie mniejsza i będzie rosła ok. 200-300 tys. osób rocznie" - dodał.

Jego zdaniem, duża część uprawnionych do wcześniejszej emerytury pozostanie na rynku pracy.

Reklama

"Szacujemy, że całkowicie z rynku pracy odejdzie ok. 30 proc. osób uprawnionych do wcześniejszej emerytury" - powiedział.

ZUS szacuje, że do wcześniejszej emerytury uprawnione jest ok. 330 tys. osób, a z danych MRPiPS wynika, że do 23 października wniosek złożyło ok. 279 tys. osób.

Dyrektor DAE, Piotr Szpunar, dodał, że mogą się pojawić problemy z podażą pracy.

"Problemy z podażą pracy będą się jednak raczej przekładać na ograniczenie produkcji niż na znaczny wzrost wynagrodzeń" - powiedział.

Szpunar powiedział również, że z danych DAE wynika, że program 500+ dodał do wzrostu PKB w 2017 r. ok. 0,5 pkt. proc.

"W przyszłym roku wpływ programu na dynamikę PKB będzie neutralny" - powiedział.

>>> Czytaj też: Z ok. miliona Ukraińców pracujących w Polsce tylko 300 tys. jest ubezpieczonych w ZUS