"Jeżeli chodzi o lotnisko w Modlinie i lotnisko w Radomiu, które są jakby najbliżej tego przedsięwzięcia, czyli CPK, to zleciliśmy wykonanie due diligence. I w tej chwili jesteśmy na etapie tworzenia ekspertyzy, co się z tymi lotniskami stanie w momencie, kiedy powstanie Centralny Port Komunikacyjny. To jest na etapie ekspertyz i badania" - powiedział w czwartek Chodkiewicz podczas posiedzenia sejmowej podkomisji stałej ds. wykorzystania środków pochodzących z Unii Europejskiej. Podkomisja omawiała możliwość finansowania budowy CPK ze środków unijnych.

Due diligence to szczegółowe, wielopłaszczyznowe sprawdzanie podmiotu pod względem m.in. jego kondycji handlowej, finansowej, prawnej czy podatkowej.

Reklama

"Z budową CPK łączymy nadzieje. Prognozy są takie, że ruch w lokalnych lotniskach - nie mówię o Warszawie, tylko np. o Szczecinie, Gdańsku, Rzeszowie, Katowicach, czy Krakowie - wzrośnie. Szacujemy, że w 2035 r. całość obrotu to będzie 90 mln pasażerów, a na lokalne lotniska przypadnie ruch pasażerski wynoszący około 60 mln osób" - powiedział Chodkiewicz.

Jak dodał, resort szacuje, że po wybudowaniu CPK, lokalne lotniska będą się zajmowały bardziej transportem point to point, czyli oferowały bezpośrednie połączenia np. z Gdańska do Londynu, czy Gdańska do Sztokholmu.

Na początku listopada rząd przyjął uchwałę ws. "Koncepcji przygotowania i realizacji inwestycji Port Solidarność – Centralny Port Komunikacyjny dla Rzeczypospolitej Polskiej".

Nowe lotnisko ma powstać między Łodzią a Warszawą i ma być jednym z największych przesiadkowych portów lotniczych w Europie. Po pierwszym etapie budowy ma obsługiwać do 45 mln pasażerów rocznie, a docelowo nawet ok. 100 mln. Port ma powstać na ok. 3000 ha gruntów. Obiekt wraz z towarzyszącą infrastrukturą drogową i kolejową ma kosztować ok. 30-35 mld zł. Do końca 2019 r. mają trwać prace przygotowawcze, a sam port ma być budowany przez kolejnych osiem lat, czyli powinien być otwarty w 2027 r. (PAP)

autor: Aneta Oksiuta

edytor: Jacek Ensztein