Złoty się umocnił na chwilę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 stycznia 2009, 06:30
Waluty
Waluty/DGP
Od kilku dni złoty się umacnia, ale ekonomiści nie przewidują przełomu. Spore wahania będą jeszcze kilka miesięcy. I kwartał nie przyniesie stabilizacji.

Po wielu dniach osłabienia złotego wobec innych walut - nastąpił zwrot. Złoty zaczął zyskiwać. Najmniej względem złotego osłabiło się euro - o 0,5 proc., a najbardziej dolar - o 2,3 proc. w ciągu trzech dni. To każe postawić pytanie: jak długo potrwa taki stan rzeczy?

Ekonomiści są zgodni - nie ma pewności, że umocnienie złotego będzie trwałe. - Nie spodziewałbym się przełomu - tłumaczy Piotr Bielski, ekonomista BZ WBK.

Aleksandra Świątkowska, ekonomista z PKO BP, tłumaczy, że mamy do czynienia z uspokojeniem globalnych czynników. - Umocnienie złotego jest efektem ich chwilowej poprawy - mówi Aleksandra Świątkowska. Dodaje, że wpłynęło to nie tylko na złotego. Forint węgierski reagował podobnie.

Nie da się przewidzieć, czy umocniony złoty nie zacznie szybko tracić. Wahania są bardzo prawdopodobne. - Wciąż widoczna jest zagraniczna awersja do ryzyka, przed nami budżetowe problemy, niewykluczone jest kolejne osłabienie waluty - podkreśla Piotr Bielski.

Również Piotr Kalisz, starszy ekonomista Citi Handlowego, podaje awersję do ryzyka i polski budżet jako czynniki wpływające na niestabilność waluty. - Mamy okres dużych wahań walutowych - mówi Piotr Kalisz. Tłumaczy, że jest to związane również z faktem, że najgorsze dane dotyczące Polski będą dopiero napływać. Innym czynnikiem jest duży krótkoterminowy dług Polski.

- Biorąc pod uwagę wszystkie aspekty, w ciągu kilku miesięcy nie będzie raczej przełomu, jeśli chodzi o umacnianie się złotego - podsumowuje Piotr Kalisz.

Wszystko wskazuje więc na to, że sytuacja złotego może się zmienić nawet w kilka dni. Spadające stopy procentowe mogą wzmocnić spadek wartości złotego. Piotr Bielski uważa, że czynniki krajowe nie są najważniejsze. - Ważniejsze są nastroje zagraniczne niż czynniki krajowe, które tylko dopełniają całości - mówi Piotr Bielski.

Dodaje, że przed nami jeszcze mnóstwo ważnych publikacji, dotyczących Stanów Zjednoczonych i innych zachodnich gospodarek. - Jeśli dane będą negatywne, takie waluty jak złoty mogą ponownie się osłabić. Dojdziemy wtedy do sytuacji sprzed piątku, kiedy złoty zaczął odrabiać straty - tłumaczy Piotr Bielski.

- Wszystko to sprawia, że nawet jeśli będziemy mieli do czynienia z umacnianiem się złotego przez dwa czy trzy tygodnie, niewykluczona jest późniejsza zmiana sytuacji - podkreśla Piotr Kalisz. Wahania waluty mogą potrwać nawet kilka miesięcy. - Na pewno będzie więc taki cały I kwartał - podsumowuje Aleksandra Świątkowska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Tematy: złotywaluty
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj