Podczas panelu nt. polityki publicznej wobec ubóstwa energetycznego Woźny zauważył, że problem ubóstwa energetycznego w Polsce szczególnie wyraziście ujawnił się w kontekście walki ze smogiem.

"Nie da się skutecznie w Polsce walczyć ze smogiem, bez bardzo intensywnego zajęcia się sferą ubóstwa energetycznego. Empiria pokazuje, że największym źródłem problemu jest niska emisja, generowana przez nie stermomodernizowane (nie zailozowane - PAP) budynki jednorodzinne" - mówił.

W Polsce jest ok. 5,5 mln domów jednorodzinnych, z czego 75 proc. energetycznie nieefektywnych. Jak wynika z badania Instytutu Badań Strukturalnych, dwie trzecie osób uznanych za ubogich energetycznie stanowią mieszkańcy wsi. W tej grupie stopa ubóstwa energetycznego jest najwyższa - wynosi 20 proc.

Z analizy IBS wynika, że choć w ciągu pięciu lat ubóstwo energetyczne w Polsce spadło, to jednak nadal jest nim dotkniętych ok. 4,6 mln osób. Tymczasem - jak zauważyła współautorka raportu IBS Katarzyna Sałach, ponieważ ubóstwo energetyczne tylko częściowo pokrywa się z ubóstwem dochodowym, w przypadku którego przysługuje pomoc socjalna, w Polsce żyje grupa osób, które system opieki społecznej "nie łapie". Według wyliczeń Instytutu, może być to nawet 2,1 mln osób, które mieszkają w niedogrzanych mieszkaniach lub nie stać ich na zapłacenie rachunków.

Według zastosowanej przez IBS definicji, gospodarstwo domowe jest ubogie energetycznie, jeżeli ma trudności w zaspokojeniu swoich potrzeb energetycznych z powodu niskiego dochodu czy też charakterystyki mieszkania; znajduje się ono np. w starym źle zaizolowanym budynku, jest zbyt duże, mocno zacienione.

Potrzeby energetyczne to z kolei wszystkie czynności, podczas których korzystamy z energii cieplnej i elektrycznej, niezbędne do utrzymywania godnego poziomu życia - czyli ogrzewanie mieszkania, podgrzewanie wody, oświetlenie, przygotowywanie posiłków i korzystanie z podstawowych sprzętów RTV i AGD. Jeśli koszt zaspokojenia potrzeb energetycznych jest tak wysoki, że członkowie gospodarstwa domowego stają przed dylematem, czy ograniczać te potrzeby, czy też oszczędzać kosztem innych dóbr, np. na żywności, lekach czy edukacji - wtedy możemy mówić o ubóstwie energetycznym.

Wzorem innych krajów ubóstwo energetyczne w takim ujęciu mierzone jest wskaźnikiem "wysokie koszty