USA nałożyły sankcje uderzające w Hezbollah, a w konsekwencji - w Iran

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 lutego 2018, 20:11
Iran
Iran/ShutterStock
Administracja USA uderzyła w piątek w sieć finansową Hezbollahu, radykalnej szyickiej organizacji z Libanu, nakładając sankcje na sześć osób i siedem firm w celu ograniczenia wpływów Iranu na Bliskim Wschodzie i poza tym regionem.

"Administracja jest zdeterminowana, żeby ujawnić i zakłócić sieci , w tym na , wykorzystywane do finansowania nielegalnych operacji" - oświadczył amerykański minister finansów , ogłaszając sankcje na mocy przepisów finansowych skierowanych przeciwko Hezbollahowi.

Wśród sześciu osób fizycznych objętych sankcjami jest pięciu Libańczyków i jeden Irakijczyk. Większość z nich była powiązana z libańskim finansistą i jego firmą - sprecyzowało ministerstwo finansów USA. Siedem osób prawnych objętych sankcjami to firmy z siedzibami w Sierra Leone, Liberii, Libanie i Ghanie. Oznacza to, że wszystkie aktywa podlegające jurysdykcji USA są zablokowane, a Amerykanie nie mogą zawierać z nimi transakcji.

Amerykańscy urzędnicy opisali Tabaję jako jednego z pięciu największych finansistów Hezbollahu. "To bardzo zły dzień dla Tabai" - powiedział anonimowo jeden z przedstawicieli władz USA.

Wysocy rangą urzędnicy w administracji waszyngtońskiej tłumaczyli, że sankcje są elementem agresywnych działań skierowanych przeciwko Hezbollahowi. Mają one na celu ograniczenie wpływów Iranu, który rocznie przekazuje Hezbollahowi ok. 700 mln USD na pomoc w finansowaniu jego działalności.

Urzędnicy powiedzieli anonimowo, że administracja prezydenta Donalda Trumpa próbuje odwrócić - jak to ujęli - bardziej niefrasobliwe podejście do Hezbollahu ze strony demokratycznego prezydenta Baracka Obamy po wejściu w życie porozumienia nuklearnego światowych mocarstw z Iranem z 2015 roku. Na koniec przedstawiciele administracji dodali, że w nadchodzących miesiącach spodziewane są bardziej ukierunkowane sankcje.

Jak twierdzą urzędnicy, Hezbollah jest już obciążony finansowo, ponieważ nadal płaci za kosztowne operacje w Syrii i Jemenie. I dodają, że celem sankcji było pozyskanie europejskich sojuszników do przyłączenia się do Stanów Zjednoczonych w narastającej presji na to ugrupowanie. Zarówno USA, jak i kraje należące do Ligi Arabskiej i Rady Współpracy Zatoki Perskiej (GCC) uważają Hezbollah za organizację terrorystyczną. Unia Europejska na swą czarną listę nie wciągnęła całego Hezbollahu, lecz tylko jego ramię zbrojne.

Hezbollah walczy u boku sił prezydenta Baszara el-Asada w Syrii oraz w Iraku przeciwko bojownikom z ekstremistycznej sunnickiej organizacji zbrojnej Państwo Islamskie (IS). Monarchie z regionu Zatoki Perskiej oskarżają także Hezbollah o wspieranie szyickich rebeliantów z ruchu Huti w Jemenie oraz bojowników w Bahrajnie, czemu Hezbollah zaprzecza. Z kolei Liga Arabska oskarża Hezbollah o to, że wspiera ugrupowania terrorystyczne w całym regionie.

>>> Czytaj też: "Haarec": Trump dał przyzwolenie na polski nacjonalizm

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj