Jak pisze „NYT”, „czołowy przedstawiciel” FIFA powiedział dziennikowi, że istnieje „nieoficjalne porozumienie” o tym, że władze USA nie będą prowadzić akcji pod stadionami. Rzecznik FIFA zaprzeczył tym informacjom, a przedstawiciel Ministerstwa Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) nie odpowiedział wprost na to pytanie.
Doniesienia „NYT” o nieoficjalnym porozumieniu FIFA z administracją USA
Sprawy działalności służb imigracyjnych podczas mistrzostw były od dawna przedmiotem obaw FIFA. Jak przypomina dziennik, podczas ubiegłorocznych Klubowych Mistrzostw Świata FIFA, agencja celna CBP pierwotnie zapowiadała, że będzie aktywna wokół stadionów, co spowodowało „panikę” wśród przedstawicieli federacji piłkarskiej. Mieli oni, wraz z szefem FIFA Giannim Infantino na czele, naciskać na administrację Trumpa w tej kwestii, co zaowocowało wycofaniem służb, a do „łapanek” imigrantów nigdy nie doszło.
Oficjalnie przedstawiciele władz USA, w tym szef grupy zadaniowej administracji ds. mistrzostw Andrew Giuliani (syn b. burmistrza Nowego Jorku), konsekwentnie odmawiali wykluczania zatrzymań imigrantów na stadionach lub pod nimi.
Informacje „NYT” o potajemnym porozumieniu z FIFA znalazły się w obszernym artykule na temat bliskich, lecz budzących duże kontrowersje relacji między Trumpem i Infantino. Dziennik wspomina m.in., że decyzją Infantino, FIFA wynajęła biuro w nowojorskim Trump Tower, które - według cytowanych oficjeli federacji - stało praktycznie puste.
Kontrowersje wokół FIFA, Trumpa i decyzji politycznych
Kontrowersje wzbudziło też wycofanie przez amerykańską prokuraturę w maju zarzutów przeciwko działaczom piłkarskim oskarżonym o korupcję. Jako uzasadnienie podano wówczas, że sprawa ta nie leży wśród priorytetów administracji Trumpa.
Infantino - który miał być trzymany na dystans przez administrację Joe Bidena ze względu na skandale korupcyjne w federacji - jest stałym bywalcem w Gabinecie Owalnym oraz na różnych wydarzeniach, gdzie występuje Trump, w tym niezwiązanych z działalnością federacji, jak np. podczas spotkania Rady Pokoju Trumpa, podpisania porozumienia o zawieszeniu broni w Strefie Gazy i innych.
Krytyka relacji Trump–Infantino i zarzuty o wpływy
„NYT” przypomina również kontrowersje dotyczące przyznania Trumpowi pierwszej pokojowej nagrody FIFA. Według dziennika, pomysł wręczenia nagrody powstał naprędce, a federacja nie miała czasu na wykonanie statuetki do wręczenia prezydentowi.
Według cytowanych źródeł, ojciec pracownika (FIFA) był rzeźbiarzem, a FIFA miała w swojej kolekcji miniaturową wersję jednego z jego dzieł, która została ostatecznie wręczona Trumpowi.
Działalność Infantino ma budzić kontrowersje wewnątrz FIFA: choć niektórzy cytowani oficjele twierdzą, że dobre stosunki z władzami są konieczne dla dobra organizacji, niektórzy podejrzewają, że Infantino dba o własne interesy. Według cytowanych przez dziennik rozmówców, Szwajcar dąży do zawarcia umów licencyjnych z hotelami, by przyjęły nazwy FIFA - na wzór umów podpisywanych przez firmę Trumpa - a także planuje stworzyć kryptowalutę federacji, również podążając śladem biznesu prezydenta USA.
Jak odnotowuje dziennik, mimo że bliskość między prezydentem USA i szefem FIFA przynosi organizacji piłkarskiej korzyści, wpływ Szwajcara nie jest nieograniczony. Świadczyć ma o tym szereg kontrowersji w ostatnich dniach związanych z amerykańskim mundialem: odmowa wiz dla części ekipy irańskiej administracji czy odmowa wjazdu dla arbitra Omara Artana z Somalii. Na odmowne decyzje w sprawie wiz dla kibiców skarżyły się również w ostatnich dniach stowarzyszenia kibiców reprezentacji Maroka.
- Infantino uważa się za lidera w tej relacji (z Trumpem) – powiedział „NYT” Sepp Blatter, były prezes FIFA, któremu dymisja, w związku ze skandalem korupcyjnym, utorowała drogę do objęcia władzy przez Infantino. - Ale nikt nie może prowadzić Trumpa - dodał.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ kj/
