Forsal logo

Komisja śledcza przesłucha dziś "jednego z naistotniejszych świadków" - funkcjonariusza ABW

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 lutego 2018, 10:30
Sąd
Sąd/ShutterStock
W środę po godz. 10 rozpoczęło się posiedzenie sejmowej komisji śledczej, która ma przesłuchać kolejnego już funkcjonariusz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, który pracował przy sprawie Amber Gold.

Przesłuchanie tego świadka będzie podzielone na dwie części. Pierwsza część będzie jawna, natomiast popołudniu komisja ma kontynuować przesłuchanie na posiedzeniu zamkniętym.

Szefowa komisji śledczej Małgorzata Wassermann (PiS) w rozmowie z PAP przyznała, że to jeden z , jeśli chodzi o . "To osoba, która prowadziła czynności procesowe w ramach ABW na zlecenie prokuratury" - zaznaczyła.

Podczas zamkniętej części posiedzenia komisji, w środę po południu, zeznania złożyć ma również b. szef MSW Jacek Cichocki. We wtorek podczas przesłuchania w trybie jawnym Cichocki nie chciał mówić o kwestiach dotyczących działań służb specjalnych ws. , m.in. dot. syna byłego premiera Donalda Tuska - w związku z jego pracą dla związanych z Amber Gold linii lotniczych .

Podczas wtorkowego przesłuchania, Cichocki mówił m.in., że w czerwcu 2012 r. rozmawiał z premierem Tuskiem nt. Amber Gold w związku z notatką ABW. Chodzi o notatkę z 24 maja 2012 r., którą ówczesny szef ABW Krzysztof Bondaryk wysłał do najważniejszych osób w państwie, w tym do Cichockiego, informującą o zagrożeniu związanym z funkcjonowaniem Amber Gold.

Cichocki powiedział, że jego rekomendacja była jednoznaczna: "Tutaj premier nie ma nic do zrobienia, natomiast trzeba zapewnić wszelkie działania, żeby służby, które są zaangażowane w sprawę, mogły odpowiednio wykonywać swoje czynności, żeby skoordynować te służby i udzielić wsparcia prokuraturze, która powinna podjąć niezwłoczne działania, aby - jeżeli potwierdzają się tezy z notatki - przerwać przestępczą działalność" - powiedział b. szef MSW.

Amber Gold powstała na początku 2009 r. i miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji. W połowie 2011 r. spółka przejęła większościowe udziały w liniach lotniczych Jet Air, następnie w niemieckich OLT Germany, a pod koniec 2011 r. w liniach Yes Airways. Powstała wtedy marka OLT Express. Linie OLT Express upadłość ogłosiły pod koniec lipca 2012 r. Z kolei Amber Gold ogłosiła likwidację 13 sierpnia 2012 r., a tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. Według ustaleń w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej, firma oszukała w sumie niemal 19 tys. swoich klientów, doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł.

>>> Czytaj też: Żaryn o Amber Gold: nikt odpowiedzialny nie powinien mówić, że coś się nie powtórzy

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj