Sikorski po posiedzeniu , mówił dziennikarzom, że dziś najważniejszym zadaniem przed polską polityką zagraniczną jest uzyskanie najlepszego możliwego budżetu wieloletniego UE. "Gdy myśmy przed tym zadaniem stawali, przygotowania zajęły nam prawie trzy lata. Mieliśmy z góry zaplanowaną strategię, taktykę, wszystko policzone, relacje z państwami dającymi, biorącymi. Także to, że wybraliśmy do obsadzenia tekę komisarza ds. budżetu" – mówił.
"Dopiero te wszystkie działania razem wzięte na przestrzeni kilku lat doprowadziły do tego fantastycznego sukcesu, że mimo mniejszego budżetu, Polska dostała większą alokację. Teraz budżet też będzie mniejszy i testem sukcesu jest to, czy tak jak my, mimo mniejszego budżetu, Polska dostanie największą i większą alokację. Z tego proszę rozliczać rząd PiS" – wskazywał.
Pytany, czy powinniśmy obawiać się powiązania kwestii praworządności z budżetem UE, Sikorski zaznaczył, że nie rozmawia na bieżąco z politykami europejskimi, ale jeśli takie informacje wyciekają do mediów, to znaczy, że jest o tym mowa. "Jest to skalą naszej porażki" – dodał.
Sikorski dopytywany, czy jego wystąpienie na Radzie Krajowej PO oznacza powrót do polityki, zaprzeczył. Dodał jednocześnie, że nigdy nie przestał być członkiem Platformy.(PAP)
>>> Czytaj też: Sikorski: "Tłumaczenie premiera z roli kraju w II wojnie światowej to miara klęski dyplomatycznej"
