USA grożą podjęciem działań przeciwko Iranowi po wecie Rosji w RB ONZ

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 lutego 2018, 09:21
Nalot na Syrię
Nalot na Syrię/ShutterStock
USA zagroziły podjęciem działań przeciwko Iranowi, po tym jak Rosja zawetowała w Radzie Bezpieczeństwa ONZ zachodnie starania, by potępić Teheran za to, że dopuścił do tego, iż jego broń wpadła w ręce radykalnego szyickiego ruchu Huti w Jemenie.

"Jeśli Rosja będzie nadal kryć , to i nasi partnerzy będą musieli podjąć działania na własną rękę. Jeśli nie podejmiemy działań w Radzie, musimy podjąć własne działania" - powiedziała podczas wizyty w stolicy Hondurasu, Tegucigalpie, ambasador USA przy Nikki Haley. Nie sprecyzowała, jakiego rodzaju miałyby to być działania.

Agencja Reutera zwraca uwagę, że rosyjskie weto w RB ONZ było porażką dla Stanów Zjednoczonych, które od wielu miesięcy lobbowały, by Iran był pociągnięty do odpowiedzialności przez ONZ. Waszyngton jednocześnie zagroził wycofaniem się z porozumienia nuklearnego światowych mocarstw z Teheranem z 2015 roku, jeśli nie zostaną naprawione "katastrofalne błędy" tej umowy.

"Oczywiście głosowanie to (w RB ONZ) nie zdecyduje w sprawie porozumienia nuklearnego, ale mogę powiedzieć, że to nie pomaga" - przyznała Haley. "To właśnie potwierdziło wiele z tego, co już myśleliśmy, że Iran dostaje zgodę na swoje niebezpieczne i bezprawne zachowanie" - dodała.

W styczniu prezydent USA Donald Trump ostrzegł swych europejskich sojuszników, że do połowy maja muszą zobowiązać się do współpracy z Waszyngtonem w celu poprawienia porozumienia z 2015 roku.

Nieudaną - jak pisze Reuters - rezolucję w sprawie Iranu przygotowała Wielka Brytania w porozumieniu ze Stanami Zjednoczonymi i Francją. Wstępny projekt miał zawierać potępienie Iranu za naruszenie embarga na dostawy broni dla ruchu Huti i zobowiązanie RB ONZ do podjęcia działań w tej sprawie.

Projekt rezolucji otrzymał 11 głosów za, Rosja i Boliwia głosowały przeciw, przy czym Chiny i Kazachstan wstrzymały się od głosu. Do przyjęcia rezolucji w liczącej 15 członków Radzie Bezpieczeństwa ONZ potrzebnych jest dziewięć głosów, przy braku sprzeciwu ze strony wszystkich pięciu stałych członków tego gremium, a więc Rosji, Chin, USA, Wielkiej Brytanii czy Francji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj