Portugalia: Media: Trump stroną w konflikcie W. Brytania-Rosja

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 marca 2018, 22:20
Portugalskie media twierdzą, że ostatnie zmiany w Białym Domu pozwalają przypuszczać, że prezydent USA Donald Trump chce być stroną w konflikcie Wielkiej Brytanii z Rosją. Spodziewają się też eskalacji napięcia między Londynem a Moskwą po zapowiedzianych w środę przez premier Theresę May sankcjach wobec Moskwy.

“Radio Renascenca” spodziewa się dalszej eskalacji napięcia pomiędzy mocarstwami, wskazując, że po upadku żelaznej kurtyny konflikt jest bezprecedensowy.

Lizbońska rozgłośnia oczekuje, że stroną w sporze brytyjsko-rosyjskim będzie Donald Trump. Odnotowuje, że amerykański prezydent, podejrzewany wcześniej o “flirt z Kremlem”, wesprze brytyjski rząd w konflikcie z Moskwą.

Także publiczne radio Antena 1 wskazuje na “przygotowywanie się Trumpa do udziału w sporze W. Brytania-Rosja”. Ocenia, że w czasie kiedy prezydentowi Władimirowi Putinowi Londyn dał termin na ustosunkowanie się do zarzutów o próbę otrucia przez rosyjskie służby Siergieja Skripala i jego córki, Trump “wpuścił do Białego Domu kolejne jastrzębie”.

“Administrację prezydenta USA opuszcza sekretarz stanu Rex Tillerson, ostatni gołąb w Białym Domu. Decyzja ta zapadła na krótko przed terminem danym Putinowi przez Londyn. Teraz polityką zagraniczną Waszyngtonu, w dobie zaostrzającego się konfliktu rosyjsko-brytyjskiego, pokieruje negatywnie nastawiony do Kremla Mike Pompeo” - odnotowali komentatorzy Anteny 1.

Wskazali, że o przygotowywaniu się do udziału w sporze z Kremlem przez Trumpa może świadczyć powołanie na opuszczone przez Pompeo stanowisko dyrektora CIA Giny Haspel, uznawanej za zwolenniczkę “twardych rozwiązań”.

Główna publiczna stacja radiowa Portugalii nie przesądza o tym, “kto dokonał zamachu na Skripala”. Jednak zwraca uwagę, że środowe wystąpienie premier May dowiodło, że Londyn nie przypuszcza już, że zrobiła to Moskwa, ale oskarża ją wprost o atak na byłego rosyjskiego szpiega.

Z kolei telewizja SIC wskazuje, że konflikt brytyjsko-rosyjski nasila się w czasie, kiedy Trumpowi tymczasowo udało się załagodzić kryzys na Półwyspie Koreańskim. Stacja odnotowuje jednak całkowitą bezsilność USA i świata zachodniego na Bliskim Wschodzie.

“Brak odzewu zachodnich mocarstw na masakry dokonywane w Syrii przez siły wierne popieranemu przez Kreml Baszarowi el-Asadowi dowodzą, że NATO w regionie Bliskiego Wschodu ma już niewiele do powiedzenia. Zostało niemal całkowicie wyparte przez Rosjan, a głównym decydentem jest tam Putin” - ocenia SIC.

W środę Theresa May zapowiedziała, że W. Brytania wydali 23 rosyjskich dyplomatów i zaostrzy system sankcyjny w ramach reakcji brytyjskiego rządu na próbę zabójstwa byłego oficera rosyjskiego wywiadu GRU Siergieja Skripala.

Z Lizbony Marcin Zatyka (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj