Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) opublikował raport, w którym wykazuje odporność polskich miast na sytuacje kryzysowe. Dokument pokazuje, które miasta i gminy są najlepiej przygotowane na ewentualny konflikt zbrojny. Z analizy wynika, że poziom bezpieczeństwa w kraju zależy nie tylko od położenia geograficznego. Istotne znaczenie ma także rozwój infrastruktury i gospodarki, a także jakość usług publicznych.
Polska w obliczu wojny, epidemii i katastrofy humanitarnej. Najnowszy raport BGK
Raport BGK definiuje odporność jako zdolność przygotowania się na kryzys, skutecznego reagowania, a także odbudowania po jego zakończeniu. Cztery główne kategorie, które wzięli pod lupę eksperci, związane są z:
- klęskami naturalnymi, takimi jak powodzie, susze czy fale upałów;
- epidemiami i kryzysami zdrowotnymi, np. wybuch epidemii;
- katastrofami humanitarnymi, tj. nagły napływ uchodźców;
- zagrożeniami militarnymi, takimi jak działania hybrydowe, cyberataki i konflikty zbrojne.
Na poziom narażenia samorządów wpływają także czynniki spoza kontroli lokalnych społeczności. Chodzi tutaj przede wszystkim o położenie geograficzne, ukształtowanie terenu czy strukturę demograficzną.
Które miast w Polsce są najbardziej bezpieczne w razie wojny? Podali nową listę
Samorządy o najwyższej odporności na kryzysy dysponują rozwiniętą infrastrukturą kryzysową, wysoką jakością usług publicznych oraz wsparciem regionalnym i krajowym. Tak przygotowane miasta mają większe szanse minimalizowania skutków konfliktów wojennych, a także zagrożeń naturalnych, zdrowotnych czy humanitarnych. I tak do miast o najwyższym poziomie odporności zaliczają się m.in.:
- Kraków,
- Poznań,
- Wrocław,
- Katowice,
- Rzeszów.
Mieszkańcy tych miast mają dostęp do lepiej rozwiniętej infrastruktury schronów, szpitali oraz systemów energetycznych i transportowych. Te czynniki mają decydujący wpływ na bezpieczeństwo ludności w razie wojny.
Polskie miasta najbardziej zagrożone w razie wojny. Na liście Warszawa i Gdańsk
Raport BGK wskazuje, że miasta, które można określić jako relatywnie zagrożone są zamieszkałe przez 72,9 proc. ludności wszystkich miast na prawach powiatu. „Ponad połowa mieszkańców miast na prawach powiatu (54,3 proc.) mieszka jednak w 22 samorządach ocenionych nie tylko jako zagrożone, ale też względnie odporne. Są to zarówno największe metropolie, takie jak Warszawa, Gdańsk, Kraków, Poznań i Wrocław, jak i kilkudziesięciotysięczne miasteczka, jak chociażby Krosno, Ostrołęka i Jaworzno” – czytamy w raporcie.
Zdaniem ekspertów BGK najwyższym poziomem zagrożenia wyróżniają się Warszawa i Gdańsk. Jako powód wskazano niewielką odległość od granicy; Warszawę i Brześć w linii prostej dzieli 180 km, a Gdańsk i Królewiec około 130 km. Do tego są to miasta o kluczowym znaczeniu dla gospodarki kraju. BGK przypomina, że w Gdańsku mieszczą się rafineria, port morski i lotnisko. Z kolei w Warszawie, oprócz lotniska, znajdują się siedziby kluczowych instytucji państwowych oraz inne obiekty o krytycznym znaczeniu.
Najbardziej bezpieczne i zagrożone województwa w Polsce. Raport ujawnił dane
W raporcie czytamy, że samorządy położone w województwie mazowieckim odznaczają się wysoką odpornością na zagrożenia. Dwie trzecie (66,6 proc.) gmin i miast w tym województwie osiągnęło poziom przewyższający średnią krajową. Na drugim biegunie jest województwo warmińsko–mazurskie. Aż 77,6 proc. gmin i miast z tego regionu osiągnęło poziom odporności poniżej ogólnopolskiej średniej. Podobna sytuacja dotyczy województw zachodniopomorskiego i kujawsko–pomorskiego – odpowiednio 68,1 proc. oraz 66,7 proc. wszystkich gmin i miast leżących tam zostało uznane za względnie nieodporne we wszystkich czterech obszarach zagrożenia jednocześnie.
„Prawie 1,3 mln Polaków mieszka w samorządach, które są ponadprzeciętnie zagrożone wszystkimi czterema kategoriami ryzyka. Taki status ma 169 jednostek, w tym tylko trzy miasta na prawach powiatu. Zdecydowana większość z nich znajduje się w województwach lubelskim, podlaskim i mazowieckim. W najmniej zagrożonych samorządach mieszka z kolei 3,9 mln Polaków […] Jest ich najwięcej w województwie wielkopolskim (41,6 proc. wszystkich gmin i miast), śląskim i małopolskim” – czytamy.
