USA przesuwają wojska w Europie. Polska w centrum rozmów

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
dzisiaj, 09:49
USA przesuwają wojska w Europie. Polska w centrum rozmów
USA przesuwają wojska w Europie. Polska w centrum rozmów/PAP/EPA
Wiceszef MON Paweł Zalewski potwierdził, że Polska prowadzi rozmowy z Pentagonem dotyczące „zwiększenia zdolności amerykańskich”. Pytany, czy żołnierze amerykańscy, którzy mają zostać wycofani z Niemiec, trafią do Polski, odparł, że „trzeba poczekać na decyzję USA”. - Natomiast naszą intencją jest to, aby zdolności amerykańskie w Polsce i generalnie na wschodniej flance, zwiększać - podkreślił Zalewski.

W poniedziałkowej rozmowie w RMF24 gościem był Paweł Zalewski. Wiceszef MON pytany był m.in. o sprawę zapowiadanego wycofania części amerykańskich żołnierzy z Niemiec. Jeszcze w piątek informowano, że szef Pentagonu Pete Hegseth podjął decyzję o wycofaniu około 5 tys. żołnierzy, natomiast w sobotę prezydent USA Donald Trump oświadczył, że zamierza zmniejszyć tę liczbę o więcej niż ogłoszone wcześniej 5 tys.

USA wycofują żołnierzy z Niemiec. Polska może na tym zyskać

Na pytanie, „czy jest szansa, że wycofywani z Niemiec żołnierze amerykańscy trafią do Polski”, wiceminister odparł, że „nie chcę tego teraz potwierdzać ani zaprzeczać”. - To nie jest moment na komentowanie, musimy poczekać na decyzję Pentagonu. Natomiast naszą intencją jest to, aby zdolności amerykańskie w Polsce i generalnie na wschodniej flance, zwiększać – podkreślił.

Dopytywany czy może potwierdzić, że Polska prowadzi rozmowy z USA na temat przemieszczenia tych żołnierzy z Niemiec do Polski, odpowiedział, że prowadzone są rozmowy z Pentagonem „na temat zwiększenia zdolności amerykańskich w Polsce”. – To jest jedyna rzecz, którą mogę potwierdzić. Natomiast decyzja odnośnie tego, co się stanie z żołnierzami amerykańskimi wycofywanymi - zresztą tylko w niewielkiej części - z Niemiec, to jest decyzja amerykańska – podkreślił.

USA przesuwają wojska w Europie. W kolejce Włochy i Hiszpania?

Zalewski został też zapytany, czy decyzja o wycofaniu części żołnierzy USA z Niemiec „to jest tylko pierwszy krok”, za którym później mogłoby dojść do wycofania żołnierzy z Hiszpanii czy Włoch, wyraził nadzieję, że tak nie jest.

Argumentował, że obecność amerykańskich żołnierzy w Europie jest po pierwsze ważna dla stabilności i bezpieczeństwa Europy w kontekście zagrożenia ze strony Rosji, a po drugie Europa oferuje Amerykanom bazy wojskowe, które umożliwiają projekcję siły na trzy kontynenty.

– Myślę, że to jest kwestia wspólnych interesów europejskich i amerykańskich, aby żołnierze amerykańscy w Europie byli – zaznaczył.

NATO 3.0. Polska wychodzi z inicjatywą nowej formuły i staje się liderem

Jego zdaniem obecnie najważniejszą rzeczą jest stworzenie „NATO 3.0 – nowej formuły działania sojuszu, w której Europa podejmuje znacznie więcej działań i przejmuje na siebie obowiązki obrony konwencjonalnej wobec Rosji”. Jak dodał, to wymaga zwiększenia zdolności wojskowych państw europejskich, a - jego zdaniem - „Polska jest liderem w tym procesie”.

- Dzisiaj to jest najważniejsze. To jest również istotne, aby przekonać Amerykanów do pozostania i utrzymania ich zdolności wojskowych w Europie – podkreślił.

Obecnie w Niemczech stacjonuje między 35 a 37 tys. amerykańskich żołnierzy. W 2020 roku Trump zapowiedział wycofanie 9,5 tys. z nich, zarzucając Berlinowi niewypełnianie zobowiązań wobec NATO. Część wojsk miała trafić do Polski, ale te plany nie zostały wówczas zrealizowane.

Cięcia amerykańskich wojsk w Europie. Donald Trump zapowiada

Możliwość zmniejszenia liczby amerykańskich żołnierzy w Niemczech prezydent USA Donald Trump sygnalizował już wcześniej. Mówił też o ewentualnym scenariuszu wycofania wojsk z Włoch i Hiszpanii, krytykując te dwa kraje za brak pomocy udzielanej USA.

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz powiedział w niedzielę, że - pomimo różnicy zdań w sprawie wojny z Iranem - Amerykanie pozostają najważniejszym partnerem Niemiec w NATO. Zaznaczył, że redukcja amerykańskich wojsk w RFN jest od dawna przedmiotem rozmów i nie ma związku z jego sporem z prezydentem USA Donaldem Trumpem.

Wcześniej, w sobotę rzeczniczka NATO Allison Hart poinformowała, że Sojusz współpracuje z USA w celu zrozumienia szczegółów decyzji administracji w Waszyngtonie o planowanym wycofaniu części wojsk amerykańskich z Niemiec.

Do decyzji strony amerykańskiej odniósł się w sobotę również premier Donald Tusk. „Największe zagrożenie dla wspólnoty transatlantyckiej to nie jej zewnętrzni wrogowie, a trwający rozpad naszego sojuszu. Musimy zrobić wszystko, co konieczne, by odwrócić ten katastrofalny trend” – napisał wówczas na portalu X.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj