Wywiercą nowe tunele pod górami
To serce całego projektu – mówią kolejarze. Chodzi o budowę nowej linii od Kasiny Wielkiej do Szczyrzyca, wraz z łącznicą do Porąbki-Stróży. Dla osób spoza tego rejonu mało to mówi. Chodzi jednak o nową trasę kolejową z Krakowa do Zakopanego i Nowego Targu.
Dzięki niej pociągi przyspieszą o co najmniej pół godziny (Kraków–Zakopane w 90 minut) i pojadą z prędkością maksymalną 160 km/h. Jednak, żeby do tego doszło, trzeba przewiercić się przez góry, stworzyć estakady nad dolinami i zbudować liczne mosty.
Tego typu inwestycji kolejowych jeszcze w Polsce nie było. Przypominają projekty austriackie, szwajcarskie czy włoskie, gdzie sama podróż staje się niebywałą atrakcją nie tylko dla „mikoli”, czyli miłośników kolei.
Najtrudniejszy fragment. Kto zbuduje sześć tuneli?
PKP PLK S.A. szuka wykonawcy nowej linii nr 104. Chodzi o odcinek o długości 13 km wraz z łącznikiem. To moment, w którym trasa w góry rozdzieli się na dwa kierunki: Zakopane i Nowy Sącz.
„Na odcinku Fornale–Szczyrzyc i łącznicy Porąbka–Stróża zaprojektowaliśmy sześć tuneli o łącznej długości przeszło 3,6 kilometra oraz liczne estakady i mosty. Najwyższą z nich (estakadą – red.) pociągi będą się przemieszczać nawet 35 metrów nad poziomem terenu” – czytamy w informacji prasowej.
Kolejarze szacują, że budowa potrwa 38 miesięcy. Zakładają podpisanie umowy w drugiej połowie roku, co oznacza otwarcie dla ruchu pasażerskiego w 2030 roku. Na ten odcinek zarezerwowano niemal 1,9 mld zł netto.
– Ten fragment projektu „Podłęże–Piekiełko” jest jednym z najbardziej skomplikowanych pod względem inżynieryjnym. Jego sprawną realizację ułatwią nam bogate doświadczenia, które jako inwestor zdobywamy na obecnie realizowanych częściach tej inwestycji – przekonuje Mateusz Wanat, dyrektor regionu południowego Centrum Realizacji Inwestycji PKP Polskich Linii Kolejowych S.A.
Poza wspomnianymi tunelami i estakadami powstanie nowa stacja PKP Kasina Wielka Północna, a także przebudowany zostanie układ drogowy.
Dlaczego ten odcinek jest tak ważny? Połączy linie kolejowe nr 102 i 622, co oznacza, że tutaj pociągi z Zakopanego „odbiją” w stronę Nowego Sącza lub Krakowa. Kolejarze zaznaczają, że w tym miejscu spotkają się tory budowane od północy, wschodu i zachodu.
Tego jeszcze nie było: budowa za 17 mld zł
Koszty poprowadzenia nowego szlaku do Zakopanego są astronomiczne. W ciągu ostatnich miesięcy podawano kwoty od 12 do 17 mld zł. Inwestycję podzielono na wiele etapów. Niektóre – jak budowa najdłuższego tunelu (3,75 km) w okolicy Limanowej – są już mocno zaawansowane.
W połowie kwietnia tarcza TBM „Jadwiga” przewierciła się tam na drugą stronę góry. Odcinek, budowany przez Budimex i Gülermak, będzie gotowy pod koniec przyszłego roku. Ale pociągi pasażerskie pojadą tam później, po ukończeniu kolejnego fragmentu trasy.
To tylko jeden z wielu przykładów. W budowie pozostaje dziewięć odcinków, a kolejne są na etapie przygotowania – albo podpisano już umowę, albo trwa przetarg. Do ogłoszenia pozostaje jeden – ostatni odcinek nowej linii – z Gdowa do Szczyrzyca. PKP PLK S.A., która koordynuje tę inwestycję, wkrótce i tu ogłosi przetarg.
W sumie chodzi o budowę 58 km nowej linii (Podłęże – Tymbark) oraz gruntowną modernizację 75 km istniejącej (Chabówka – Nowy Sącz). Całość ma być gotowa do 2030 roku. Kolejarze deklarują, że wtedy pociągi Kraków–Zakopane pojadą w półtorej godziny, a Kraków–Nowy Sącz w godzinę.
