Szwecja: Rozmowy z Koreą Płn. mogą utorować drogę do spotkania Trump-Kim

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 marca 2018, 21:34
Ministrowie spraw zagranicznych Korei Północnej i Szwecji zakończyli w sobotę w Sztokholmie trzydniowe rozmowy nt. sytuacji na Półwyspie Koreańskim, które mogą pomóc utorować drogę do spotkania prezydenta USA Donalda Trumpa z przywódcą Korei Płn. Kim Dzong Unem.

Północnokoreański minister spraw zagranicznych Ri Jong Ho przybył do Sztokholmu w czwartek na rozmowy z szefową szwedzkiej dyplomacji Margot Wallstroem w chwili, gdy trwa ożywiona działalność dyplomatyczna dotycząca izolującej się Korei Północnej i jej nuklearnych aspiracji - podał Reuters.

"Ministrowie spraw zagranicznych omawiali możliwości kontynuowania starań dyplomatycznych w celu osiągnięcia rozwiązania konfliktu, a także stosunki dwustronne" - poinformowało szwedzkie MSZ po zakończeniu rozmów Ri i Wallstroem.

"Szwecja podkreśliła konieczność rezygnacji Korei Płn. z jej broni jądrowej i programu rakietowego zgodnie z szeregiem rezolucji Rady Bezpieczeństwa" - pisze szwedzkie MSZ.

Początkowo rozmowy miały się zakończyć w piątek, lecz przedłużono je. "Ten dialog jest konstruktywny" - oznajmiło źródło zbliżone do negocjacji. Uznało też przedłużenie rozmów do soboty za pozytywny znak i powiedziało, że Szwecja przed sztokholmskim spotkaniem pozostawała w ścisłym kontakcie z USA i Koreą Południową. Źródło ma nadzieję, że rozmowy przyniosą postęp w sferze rozładowywania napięć.

"Szwecja będzie dalej czynić, co w jej mocy, lecz to sami protagoniści muszą przyspieszyć ten proces" - oznajmiło cytowane źródło.

Po sztokholmskich rozmowach minister Wallstroem ma się spotkać w poniedziałek w Brukseli z południowokoreańską odpowiedniczką Kang Kyung Wha, która w tym tygodniu była w Waszyngtonie na rozmowach o Korei Północnej i o handlu - poinformował rzecznik minister Wallstroem.

Szwecja jest jednym z garstki państw, które mogą być brane pod uwagę jako miejsce spotkania Trumpa i Kima, którzy do niedawna nie szczędzili sobie agresywnych pogróżek w związku z północnokoreańskim programem nuklearnym.

W ubiegłym tygodniu media poinformowały, że Trump przyjął propozycję spotkania z Kim Dzong Unem, którą przekazali amerykańskiemu szefowi państwa dyplomaci z Korei Południowej. Ten pierwszy w historii szczyt obu państw ma odbyć się pod koniec maja.

Kim Dzon Un poprosił Trumpa o spotkanie za pośrednictwem dyplomatów z Seulu i przedstawił "zobowiązanie Korei Północnej do natychmiastowego zaprzestania prób balistycznych i jądrowych".(PAP)

mmp/ mc/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj