Polskie F-16 pod nosem Rosjan. NATO szykuje się na czarny scenariusz

Polskie F-16 pod nosem Rosjan. NATO szykuje się na czarny scenariusz
Polskie F-16 pod nosem Rosjan. NATO szykuje się na czarny scenariusz/East News
W północnej Finlandii trwają jedne z największych tegorocznych ćwiczeń powietrznych NATO "Ramstein Flag '26", w których uczestniczy około 150 samolotów wojskowych z 18 państw NATO. W manewrach biorą udział m.in. polskie F-16 i M-346 Bielik. Scenariusz zakłada działania w ramach potencjalnej reakcji zgodnej z artykułem 5. NATO.

Ćwiczenia "Ramstein Flag '26" obejmują rozległy obszar od Hiszpanii po północną Skandynawię. Jak podkreślają organizatorzy, scenariusz zakłada symulację działań wynikających z artykułu 5. Traktatu Północnoatlantyckiego, czyli kolektywnej obrony NATO.

Artykuł 5. NATO w praktyce. Polskie F-16 ćwiczą reakcję na atak wroga

W sumie w operacji bierze udział około 150 samolotów wojskowych, a w Finlandii stacjonuje około 50 maszyn różnych typów. Jednym z kluczowych punktów ćwiczeń jest baza Tikkakoski w centralnej Finlandii. To tam operują maszyny z kilku krajów NATO, a infrastruktura wojskowa regionu, w tym akademia lotnicza w Jyväskylä, odgrywa istotną rolę przy wsparciu działań.

W ćwiczeniach biorą udział polskie F-16 z 31. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Poznaniu-Krzesinach oraz samoloty szkolno-treningowe M-346 Bielik z 41. Bazy Lotnictwa Szkolnego z Dęblina. – Gościmy Amerykanów, Hiszpanów, Niemców, Polaków. Łącznie stacjonuje u nas 50 samolotów – mówi mjr Jussi Komulainen z Fińskich Sił Zbrojnych.

Maszyny operują w ramach złożonych misji COMAO, gdzie różne typy statków powietrznych realizują równolegle zadania rozpoznawcze, uderzeniowe i osłonowe. Kluczowym elementem manewrów jest symulacja działań wynikających z artykułu 5. NATO, który zakłada zbiorową obronę państw NATO w przypadku ataku na jednego z sojuszników.

Myśliwce NATO odcięte od baz. Polscy piloci ćwiczą czarny scenariusz

Ćwiczenia obejmują także nietypowe procedury, takie jak lądowanie na specjalnie wyłączonych odcinkach dróg publicznych. Ma to odtworzyć warunki, w których standardowa infrastruktura lotniskowa mogłaby zostać czasowo wyłączona z użycia.

– W Polsce mieliśmy już okazję ćwiczyć taki manewr. Tyle że nasz drogowy odcinek lotniskowy był znacznie szerszy niż tutaj – tłumaczy ppłk Krzysztof Poręba, pilot F-16 i dowódca polskiego komponentu w Finlandii.

Ćwiczenia potrwają do 19 czerwca. Oprócz polskich F-16 i M-346 w manewrach biorą udział m.in. amerykańskie, włoskie, duńskie i norweskie F-35, belgijskie i tureckie F-16 oraz niemieckie myśliwce Eurofighter i Tornado, a także hiszpańskie i fińskie F/A-18.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Jakub Laskowski
Jakub Laskowski
Dziennikarz Forsal.pl specjalizujący się w tematach związanych z bezpieczeństwem i obronnością.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPolskie F-16 pod nosem Rosjan. NATO szykuje się na czarny scenariusz »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj