Gospodarce Rosji grozi załamanie. Niemcy mówią wprost: To "stadium końcowe"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
dzisiaj, 13:06
Gospodarce Rosji grozi załamanie. Niemcy mówią wprost: To "stadium końcowe"
Gospodarce Rosji grozi załamanie. Niemcy mówią wprost: To "stadium końcowe"/shutterstock
Rosyjska gospodarka jest bliska załamania – oceniają ekonomiści z Instytutu Gospodarki Światowej (IfW) w Kilonii. W najnowszym raporcie wskazują na malejące wpływy z eksportu surowców, ograniczone inwestycje cywilne oraz kurczące się rezerwy finansowe państwa. "To stadium końcowe" - dodają.

„Gospodarczy upadek Rosji”

W opublikowanym w czwartek raporcie autorzy piszą, że „gospodarczy upadek Rosji” jest możliwym scenariuszem.

Jak argumentują, prognoza wzrostu gospodarczego dla Rosji w wysokości 0,4 proc. w 2026 roku może być „zbyt optymistyczna”, m.in. ze względu na problemy kraju z niedoborem siły roboczej oraz w łańcuchach dostaw. Poza tym istnieją „poważne wątpliwości co do dokładności oficjalnych (rosyjskich) danych o wzroście”.

Inwestycje w Rosji niemal zupełnie wyhamowały

Zdaniem IfW poza obszarami priorytetowymi dla wojska inwestycje w Rosji niemal zupełnie wyhamowały, a sektor cywilny pogrążył się w stagnacji. Prócz tego wolumen handlu zagranicznego spadł do najniższego poziomu od 15 lat.

Gospodarka dochodzi do „granic swoich zdolności produkcyjnych”, podczas gdy „szybka ekspansja kredytowa w sektorach istotnych dla zbrojeń, słabe bilanse przedsiębiorstw i rosnąca presja na kapitał bankowy” pogarszają „jakość aktywów w systemie finansowym” - czytamy w raporcie.

Rezerwy finansowe Rosji są w dużej mierze wyczerpane

IfW ocenia też, że rezerwy finansowe Rosji są w dużej mierze wyczerpane. Według ośrodka miały one skurczyć się o ponad dwie trzecie w porównaniu do 2022 roku.

Ekonomiści IfW za problem dla rosyjskiej gospodarki uznają „asymetryczne partnerstwo” kraju z Chinami.

Z powodu zachodnich sankcji na towary podwójnego zastosowania (cywilnego i wojskowego), w tym elektronikę i maszyny, Moskwa jest coraz bardziej zdana na Pekin. Jednocześnie chińskie banki często blokują płatności rosyjskich partnerów biznesowych ze względu na ryzyko amerykańskich sankcji wtórnych.

Duża waga dochodów ze sprzedaży ropy

IfW zauważa, że wojna Izraela i USA z Iranem spowodowała, że dochody Rosji ze sprzedaży ropy w kwietniu i maju gwałtownie wzrosły. Mimo to są one o prawie 30 proc. niższe niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Niemieccy analitycy łączą to m.in. z ukraińskimi atakami dronowymi na rosyjskie terminale ropy oraz rafinerie.

Ekonomiści z IfW podkreślają, że dochody Rosji z eksportu ropy i gazu pozostają „zdecydowanie najważniejszą zmienną” decydującą o tym, jak długo państwo Władimira Putina będzie w stanie kontynuować wojnę napastniczą przeciwko Ukrainie.

Zarazem ich zdaniem „rosnące słabości gospodarcze Rosji otwierają okno możliwości dla skuteczniejszych działań politycznych Zachodu”. Dlatego wzywają do skuteczniejszego egzekwowania sankcji, nałożenia dodatkowych ceł na pozostały handel z Rosją oraz wykorzystanie uzyskanych z tego tytułu środków do wsparcia Ukrainy.

Z Berlina Mateusz Obremski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj