Jak dorwać przestępców gospodarczych? Powstanie specjalny instytut

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 kwietnia 2018, 20:34
sąd, temida
sąd, temida/ShutterStock
Przestępcy gospodarczy od lat zdają się sprytniejsi niż organy państwa. Prokuratura postuluje, by to zmienić, powołując Instytut Ekspertyz Ekonomicznych.

Od wszczęcia postępowania przez prokuraturę do wydania wyroku w sprawach znacznych nadużyć finansowych mija przeciętnie około pięciu lat. Wąskim gardłem jest oczekiwanie na opinie biegłych. Prokuratorzy na profesjonalne analizy ekonomiczne muszą często czekać nawet dwa lata. Z danych Najwyższej Izby Kontroli wynika, że blisko 90 proc. sędziów i 75 proc. śledczych uważa, że to właśnie z tego powodu postępowania karne się przeciągają.

– Wyspecjalizowana instytucja, która na zlecenie prokuratury i sądów opracowywałaby opinie, pozwoliłaby na skrócenie oczekiwania. A tym samym przyczyniłaby się do przyspieszenia postępowań – mówi DGP Ewa Bialik z Prokuratury Krajowej. I dodaje, że prokuratura chciałaby powołania państwowego Instytutu Ekspertyz Ekonomicznych.

Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości, twierdzi, że to znakomity pomysł.

– Przestępczość gospodarcza jest skomplikowana i trudno – zarówno na etapie postępowania przygotowawczego, jak i sądowego – obejść się bez biegłych z zakresu rachunkowości czy bankowości. Niedobrze, gdy prokuratura i sąd są zdane na łaskę lub niełaskę prywatnych podmiotów – zauważa wiceminister Warchoł.

Jego zdaniem potrzebna jest także możliwość wskazywania przez państwo spraw priorytetowych, co po powołaniu instytutu byłoby wreszcie możliwe. Tak, by nie dochodziło do sytuacji jak przy Amber Gold, gdy niemal wszyscy biegli odmówili sporządzenia opinii z uwagi na inne przyjęte zlecenia, a jedyny zainteresowany odłożył sprawę na kilka miesięcy.

– Nie przesądzając o czyjejkolwiek winie, warto, aby biegli intensywnie pracowali przykładowo nad sprawą GetBack – stwierdza wiceminister Warchoł.

Prawnicy przyznają, że problem jest, i to coraz bardziej palący. Ale powątpiewają, czy uda się go rozwiązać dzięki nowej instytucji.

– Niestety, nie da się i szybciej, i taniej. Chyba że równocześnie będzie gorzej – zauważa prof. Piotr Kruszyński, karnista z UW.

>>> Polecamy: Niemal 90 proc. Polaków pozytywnie ocenia przepisy wprowadzane przez RODO

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj